Przez trzy miesiące Witalij Pietrow żył w przekonaniu, że już nie wróci do Formuły 1. Rosjanin w ubiegłym roku raz stanął na podium - podczas inauguracyjnego wyścigu o Grand Prix Australii. Fakt ten nie zmienił decyzji zespołu Lotus, który rozwiązał z nim kontrakt. Pietrow kilka dni temu podpisał umowę z Caterham.
Witalij zastąpił w zespole Jarno Trullego. Na pytanie, czy bał się, że może nie wrócić w sezonie 2012, odpowiedział: Oczywiście, że się obawiałem. Nie chciałem stracić roku jazdy, bo powrót byłby już praktycznie niemożliwy albo bardzo trudny. Te trzy miesiące były bardzo trudne, bo nie wiedziałem, co będę robił: jeździł, siedział w domu, chodził do szkoły czy cokolwiek!
Pietrow przyznał, iż miał za mało czasu, by w pełni dostosować się do nowego bolidu Caterhama. Najwięcej problemów sprawia fotel kierowcy, który został wyprodukowany w ekspresowym tempie.
Kierownica i pozycja pedałów jest w porządku. Mieliśmy bardzo mało czasu na zrobienie nowego fotela. Zespół zrobił co mógł. Jest mi dość wygodnie. Jest kilka problemów z lewą stroną, jednak podczas testów będę z niego korzystał. Mam nadzieję, że na kolejne testy będzie już ok.
źródło:gpupadte.netImage ©: Caterham F1 Team / LAT Photographic