24H Le Mans: godz. 06-08 - Toyota #7 powiększa przewagę nad siostrzanym składem. Team WRT nadal na prowadzeniu w LMP2

Toyota Gazoo Racing #7 / © Toyota Motorsport GmbH

James Calado z zespołu AF Corse #51 z przewagą ponad czternastu sekund i pozycją lidera w klasie LMGTE Pro rozpoczął swoją zmianę za kierownicą Ferrari 488 GTE Evo, wyprzedzając ekipę Corvette Racing #63 oraz trzeci w klasyfikacji skład Porsche GT Team #92, w którym obecnie rywalizował Neel Jani.

Walkę o zwycięstwo w LMP2 kontynuował tymczasem prowadzący Ferdinand Habsburg z Team WRT #31 oraz Louis Deletraz z Team WRT #41, który do swojego zespołowego kolegi tracił ponad dwadzieścia sześć sekund, utrzymując za sobą ekipę Panis Racing #65.

Niezmiennie liderem całej rywalizacji był Jose Maria Lopez w prototypie Le Mans Hypercar GR010 Hybrid zespołu Toyoty, który wyprzedzał siostrzany skład o prawie trzydzieści sekund oraz Alpine Elf Matmut #36, tracący cztery okrążenia.

Na niecałe dziesięć godzin przed metą na kolejny pełny pit stop zdecydował się skład Toyoty #8. Prowadzącego Brendona Hartleya w kokpicie zmienił Kazuki Nakajima i po wymianie przedniej części auta, opon oraz tankowaniu, Japończyk powrócił na pętlę w Le Mans ze stratą ponad dwóch sekund do lidera.

Bardzo dobre tempo prezentował tymczasem polski skład Inter Europol Competition, w którym za kierownicą kontynuował jazdę Alex Brundle, utrzymując odpowiednie tempo, które pozwalało plasować się na piątej lokacie w klasie LMP2, przed ekipą IDEC Sport #48.

Odrabianie strat kontynuowała natomiast ekipa Glickenhaus Racing #709 oraz Ryan Briscoe za kierownicą 007 LMH, plasująca się na dziewiątej lokacie w ogólnym zestawieniu 24-godzinnego wyścigu Le Mans i tracąca siedem okrążeń do lidera rywalizacji.

Po dużych problemach i chwilach zwątpienia, Anders Fjordbach w Orece 07 zespołu High Class Racing #49 powrócił na pętlę Circuit de la Sarthe i ze stratą dwudziestu czterech okrążeń kontynuował jazdę, aby dojechać do mety i ukończyć zmagania na legendarnej pętli.

Do wyścigu wrócił również skład United Autosports USA #22, który zmagał się z awarią alternatora. Anglo-amerykańska ekipa zdołała jednak poradzić sobie z problemem i mimo dużej straty do lidera klasy LMP2, Filipe Albuquerque kontynuuje walkę na torze.

Szesnasta godzina rywalizacji przyniosła natomiast zmiany w kokpitach Toyoty #7, w której pojawił się Mike Conway, Inter Eurpol Competition #34, do którego auta zasiadł Renger van der Zande oraz w Team WRT #41, w którym ponownie pojawił się Robert Kubica.

Niezmiennie na prowadzeniu pozostawał prototyp prowadzony przez wcześniej wspomnianego Mike Conwaya, który notował ponad dwadzieścia siedem sekund przewagi nad Kazuki Nakajimą. W klasie LMP2 prowadził Robin Frijns z Team WRT #41, w LMGTE Pro AF Corse oznaczone numerem #51, natomiast w LMGTE Am niezmiennie prowadziło AF Corse #83.

Image: © Toyota Motorsport GmbH