24H Le Mans: Godz. 07-08: Pomimo serii wypadków, Toyota nadal niepokonana

Toyota Gazoo Racing #7 / © Toyota Motorsport GmbH

Po rozpoczęciu siódmej godziny wyścigu, korzystając z neutralizacji po wypadku Alexandra Westa, na zmianę kierowcy zdecydował się zespół Signatech Alpine ELF. Andre Negrao za kierownicą Alpine A470-Gibson nr #36 zastąpił francuz Pierre Ragues.

W tym samym czasie z powodu problemów technicznych wizytę u swoich mechaników zaliczył samochód ekipy High Class Racing #33, który w momencie zjazdu miał już i tak ogromną stratę 24 okrążeń do lidera wyścigu.

Po kilku chwilach na zmianę na fotelu kierowcy doszło w polskim zespole Inter Europol Competition. W prototypie LMP2 nr #34 Jakuba Śmiechowskiego zastąpił Matevos Isakkyan. Po wyjeździe z pit stopu zespół zajmował osiemnaste miejsce w klasie.

"W pierwszym wyjeździe jechało mi się bardzo dobrze. Po kilku okrążeniach zmieniliśmy jedynie opony na nieco bardziej miękką mieszankę. Poza tym nie było większych problemów. Samochód spisuje się jak na razie bardzo dobrze i wszystko działa jak należy. Jeszcze dużo ścigania przed nami, więc dalej planujemy jechać spokojnie nie podejmując zbędnego ryzyka" – powiedział Kuba po swojej pierwszej zmianie za kierownicą Ligiera JSP217 – Gibson.

Zaledwie kilka okrążeń po zjechaniu samochodu bezpieczeństwa, na torze ponownie ogłoszono neutralizację. Winowajcą okazał się Bruno Spengler w prototypie ENSO CLM P1/01 - Gibson nr #4 zespołu Bykolles Racing, który z impetem uderzył w barierę za mostem Dunlopa.

Na torze doszło także do wypadku z udziałem Tristana Gommendy z ekipy Duqueine Team #30. Zdarzenie było na tyle poważne, że na tor zostały ściągnięte samochody medyczne. Na szczęście kierowca nie odniósł żadnych obrażeń.

Przed rozpoczęciem ósmej godziny rywalizacji wizytę w boksie z powodu przebitej przedniej opony oraz problemów z układem hamulcowym zaliczył Kazuki Nakajima z Toyota Gazoo Racing. Pomimo błyskawicznej reakcji mechaników, samochód nr #8 wyjechał ostatecznie na drugim miejscu tracą pozycję lidera.

Z problemami walczył także Oliver Jarvis z G-Drive Racing by Algarve, który był zmuszony do zatrzymania swojego samochodu Aurus 01 – Gibson nr #16 na torze. Po kilku minutach udało mu się jednak uruchomić auto i dojechać do swoich mechaników.

Po neutralizacji zawodnicy rozpoczęli serię zjazdów do boksów na tankowanie i wymianę opon. W międzyczasie sędziowie rozpatrywali wyprzedzanie podczas obowiązywania żółtej flagi przez samochody nr #25, #26 i #33, w wyniku czego podjęli decyzję o ukaraniu kierowców karą przejazdów przez boksy.

Po ośmiu godzinach liderem wyścigu był Jose Maria Lopez w samochodzie nr #7 z Toyota Gazoo Racing. Zaraz za nim plasował się Kazuki Nakajima w Toyocie nr #8. Trzecie miejsce zajmował Norman Nato z ekipy Rebellion Racing #1.

Na czele klasyfikacji LMP2 znajdował się Alex Brundle z zespołu United Autosports #22. Druga pozycja należała do Jean-Erica Vergne'a z G-Drive Racing #26. Tuż za nimi jechał Anthony Davidson w samochodzie nr #38 ekipy JOTA.

W LMGTE Pro czołowe lokaty zajmowali kolejno Alexander Lynn jadący w Aston Martinie nr #97, Alessandro Pier Guidi i Miguel Molina jadący Ferrari 488 GTE nr #51 i #71 zespołu AF Corse.

Czołówka LMGTE Am to zawodnicy Nicklas Nielsen w samochodzie nr #83, Charlie Eastwood z ekipy TF Sport #90 oraz Ross Gunn w Aston Martinie Vantage AMR nr #98.

Image: © Toyota Motorsport GmbH