24H Le Mans: godz. 08-10 - Toyota #7 na bezpiecznym prowadzeniu. Piękna walka o trzecie miejsce

Toyota Gazoo Racing #7 / © Toyota Motorsport GmbH

Siedemnastą, a zarazem mglistą i pochmurną godzinę rywalizacji, na prowadzeniu rozpoczynał Mike Conway w Toyocie oznaczonej numerem 7, który chwilę wcześniej odbył u mechaników 20. postój swojej ekipy. Siostrzany skład z „ósemki” tracił wówczas ponad 35 sekund, mimo jednego pit stopu mniej. Trzecią pozycję utrzymywała ekipa Alpine Elf Matmut #36, która jednak traciła do prowadzącego duetu cztery okrążenia. Musieli więc skupić się bardziej obroną miejsca na podium – Glickenhaus #708 prowadzony wówczas przez Oliviera Pla znajdował się jedynie 8 sekund za nimi – niż walką o zwycięstwo w 24-godzinnej rywalizacji.

W kategorii LMP2 niezmiennie na prowadzeniu plasował się duet Team WRT – załoga samochodu oznaczonego numerem 31 miała ponad 40 sekund przewagi nad siostrzanym autem #41. Różnica ta zwiększyła się jednak, gdy 20 minut po godzinie 8 Robert Kubica zjechał na 23. postój swojej ekipy. Podobnie jak i w klasie Hypercar, tak i tutaj trwała walka o trzecią pozycję – Panis Racing #65 prowadzony wówczas przez Willa Stevensa miał raptem około sekundy przewagi nad ekipą Joty #28, za której kierownicą zasiadał wtedy Tom Blomqvist. Za ich plecami, choć ze stratą dwóch okrążeni, znajdował się natomiast polski zespół Inter Europol Competition #34.

Krótko po Robercie Kubicy do alei serwisowej zjechał też Kazuki Nakajima z Toyoty oznaczonej numerem 8. Był to wtedy moment zmiany kierowcy – Japończyka zastąpił Sebastien Buemi. Strata do prowadzącej „siódemki” wzrosła tym samym już blisko do 2 minut.

W klasach GTE wciąż w wyścigu prowadziły dwa składy ekipy AF Corse. W kategorii Pro około 20-sekundowe prowadzenie nad Corvette Racing #63 utrzymywał skład samochodu #51, natomiast w Am ekipa auta oznaczonego numerem 83 miała ponad 1,5 minuty przewagi nad zespołem TF Sport #33.

Niespełna 7,5 godziny przed końcem rywalizacji Tom Bloqvist w końcu uporał się z Willem Stevensem i wyprowadził swój zespół na trzecie miejsce w klasie LMP2. Zwycięzcy kwalifikacji mogli tym samym liczyć nawet na zwycięstwo w wyścigu, gdyż pomimo dwóch postojów więcej ich strata do prowadzącego zespołu Team WRT #31 wynosiła niecałe okrążenie. Gdy więc chwilę później Dries Vanthoor popełnił błąd tuż przed szykaną Dunlopa pojawiły się żółte flagi, Blomqvist zjechał na kolejny postój, nie tracąc tym samym wiele czasu do ekipy Panis Racing #65.

Neutralizację w pewnych sektorach wykorzystała też prowadząca Toyota #7 – zasiadający za jej kierownicą Mike Conway zjechał do alei serwisowej po raz 21. Przewaga nad siostrzaną ekipą zmalała tym samym do mniej niż 40 sekund. Ekipę #8 czekał jednak za chwilę kolejny zjazd do alei serwisowej.

5 minut przed końcem siedemnastej godziny rywalizacji Tom Blomqvist ponownie wyprzedził Willa Stevensa i wyprowadził Jotę oznaczoną numerem 28 na trzecie miejsce w klasie LMP2. Ich strata do prowadzącej ekipy Team WRT #31 wynosiła wtedy około 3 minut i 20 sekund.

W międzyczasie na trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej awansował zespół Glickenhaus #708, lecz było to spowodowane postojem ekipy Alpine Elf Matmut #36. Mimo to Andre Negrao szybko odrobił stratę czasową i odzyskał miejsce w czołowej trójce, wyprzedzając Oliviera Pla na prostej start/meta. Francuz nie zamierzał jednak odpuszczać i wyprzedził rywala na prostej Mulsanne.

W osiemnastej godzinie rywalizacji nie było już śladu po porannej mgle, jednak niebo wciąż było zachmurzone, a temperatura powietrza wynosiła jedynie nieco ponad 16 stopni Celsjusza.

Krótko po rozpoczęciu osiemnastej godziny Andre Negrao z ekipy Alpine Elf Matmut #36 ponownie wyprzedził Oliviera Pla z Glickenhausa #708. Francuz po chwili zjechał jednak do alei serwisowej na 20 postój swojej ekipy.

W międzyczasie drobne problemy musiała mieć Toyota oznaczona numerem 8. Sebastien Buemi przejechał dwa krótkie stinty – najpierw 7-okrążeniowy, a potem 5-okrążeniowy – przez co strata do prowadzącego składu z samochodu #7 wzrosła do 2,5 minuty.

O godzinie 9:19 do alei serwisowej zjechał Mike Conway. W prowadzącej Toyocie #7 doszło wtedy do zmiany kierowcy i za kierownicą zasiadł wtedy Kamui Kobayashi. Wtedy też do garażu została wprowadzona Corvette oznaczona numerem 64. Ekipa ta zajmowała jednak siódmą pozycję w klasie GTE Pro, więc nie liczyła się w walce o czołowe lokaty, w przeciwieństwie do zespołu Corvette Racing #63 znajdującego się na drugiej pozycji w kategorii.

Na 6,5 godziny przed końcem rywalizacji w alei serwisowej pojawił się liderujący w GTE Pro zespół AF Corse #51. Ekipa dokonała wtedy zmiany kierowcy – Alessandro Pier Guidi został zastąpiony przez Come’a Ledogara. Chwilę później u mechaników zjawiła się także Corvette #63, a więc około 20-sekundowa różnica została utrzymana.

Około 9:40 swoją pracę za kierownicą samochodu oznaczonego numerem 41 zakończył Robert Kubica. Polaka zastąpił wtedy Yifei Ye. Godzina ta była natomiast dramatem Toyoty #8, ponieważ Sebastien Buemi zatrzymał samochód swojego zespołu na torze. Postój ten był na szczęście krótki i po zrestartowaniu systemu Szwajcar ruszył do dalszej rywalizacji.

Problemy spotkały również zespół AF Corse #52. W samochodzie Ferrari doszło bowiem do rozwarstwienia prawej przedniej opony, co kosztowało ekipę sporą stratę czasową. W klasie GTE Pro nie liczyli się jednak o zwycięstwo, gdyż zajmowali piątą pozycję.

Końcówka osiemnastej godziny rywalizacji nie przyniosła większych zmian. Toyota #7 miała bezpieczną przewagę nad siostrzanym składem z „ósemki”, a czołową trójkę zamykała ekipa Alpine Elf Matmut #36, która miała trochę spokoju od walki z Glickenhausem #708.

W klasie LMP2 Team WRT #31 utrzymywał prowadzenie nad siostrzanym samochodem oznaczonym numerem 41. Prowizoryczne podium kategorii uzupełniała Jota #28.

W klasie GTE Pro na pierwszym miejscu utrzymywał się Come Ledogar z ekipy AF Corse #51, który kontrował przewagę nad Jordanem Taylorem z zespołu Corvette Racing #63. Na trzeciej pozycji znajdowała się ekipa Porsche GT Team #92.

Również i w klasie GTE Am prowadziło Ferrari zespołu AF Corse – Nicklas Nielsen z samochodu oznaczonego numerem 83 miał około połowy okrążenia przewagi nad składem TF Sport #33. Prowizoryczne podium uzupełniał Iron Lynx #80.

Image: © Toyota Motorsport GmbH