24H Le Mans: Godz. 15-16: Toyota bezpiecznie na prowadzeniu. Inter Europol Competition z problemami

Inter Europol Competition #34 / © Inter Europol Competition

Tuż przed rozpoczęciem piętnastej godziny rywalizacji na torze Circuit de la Sarthe problemy z hamowaniem do pierwszej szykany dopadły Charliego Hollingsa, który przestrzelił zakręt i uderzył autem w bariery z opon, co zakończyło się uszkodzeniem samochodu i wywieszeniem na torze żółtych flag.

W międzyczasie na swój czternasty pit stop i wymianę kierowców zdecydowała się ekipa Aston Martin Racing #97. Po szybkiej zmianie na tor powrócił Maxime Martin, jednak skład stracił pierwszą lokatę, także po kolejnym zjeździe włoskiego składu AF Corse #51, który wykorzystał swoją przewagę i pozostał na prowadzeniu.

Swoje kolejne przejazdy rozpoczęli tymczasem Kazuki Nakajima w Toyocie oznaczonej numerem #8 oraz Norman Nato i Louis Deletraz w Rebellionach #1 i #3, pozostając na trzech pierwszych lokatach w klasyfikacji generalnej.

Walkę o pierwszą lokatę w klasie LMGTE Pro kontynuowali Maxime Martin i Alessandro Pier Guidi, który przez kolejne okrążenia pozostawał na prowadzeniu, jednak Belg z okrążenia na okrążenie zmniejszał przewagę i na nieco ponad dziewięć godzin przed metą wyprzedził Ferrari 488 GTE Evo z numerem #51.

Na kolejny podwójny pit stop zdecydował się zespół United Autosports, który pojawił się w boksach po pokonaniu 223 okrążeń. Prowadzący w klasie LMP2 skład oznaczony numerem #32 powrócił na tor z Job Van Uitertem za kierownicą, wyprzedzając siostrzaną ekipę o niecałe trzy sekundy.

Problemy po kilku chwilach dopadły ponownie ekipę Red River Sport #62 i Charliego Hollingsa, u którego w aucie doszło do przebicia prawej tylnej opony, przez co kierowca Ferrari musiał diametralnie zwolnić i z niewielką prędkością podążać do boksów.

Z pierwszymi poważniejszymi kłopotami musiał zmierzyć się także polski zespół Inter Europol Competition #34, który po pokonaniu 217 okrążeń pojawił się w boksach, czego powodem była wymiana alternatora, naprawa pompy paliwa, a także problemy z tylną prawą osią. Polski skład po ponad 48 minutowym postoju powrócił do rywalizacji, jednak ich strata do prowadzących w klasie United Autosports #22 wzrosła do dziewiętnastu okrążeń.

Na ponad osiem godzin przed końcem wyścigu z rywalizacją musiała pożegnać się ekipa Jackie Chan DC Racing #37, która finalnie została zdyskwalifikowana z powodu naruszenia regulaminu uzupełniającego w punkcie 12.3.9 - kierowca po zatrzymaniu się na torze wysiadł z samochodu i otrzymał pomoc od członka zespołu, który dostarczył zawodnikowi jedną z części, bez której ten nie mógłby kontynuować jazdy. Takie postępowanie spowodowało, że w rywalizacji pozostało czterdzieści osiem ekip.

Tuż przed upływem szesnastej godziny rywalizacji z problemami po raz pierwszy mierzył się zespół United Autosports i skład #32, w aucie którego podejrzewano wyciek oleju, a także ekipa Porsche #91, choć ich zjazd do boksów oznaczał kolejne poważne problemy i dalszy spadek w ogólnym zestawieniu.

Z walką o najwyższą pozycję pożegnać się musiał także Aston Martin Racing #98, który przez większą część wyścigu rywalizował o pierwszą lokatę z ekipą TF Sport #90, a to za sprawą hamulców, które musiały zostać poddane wymianie.

Na prowadzeniu niezmiennie pozostawała Toyota oznaczona numerem #8, przed dwoma Rebellionami oraz siostrzanym składem, którego strata nadal wynosiła sześć okrążeń.

W klasie LMP2 w walce o zwycięstwo pozostał jedynie jeden skład United Autosports #22, przed Jotą #38 oraz Panis Racing #31.

Zaciętą walkę o zwycięstwo w klasie LMGTE Pro kontynuowały skład AF Corse #51 oraz Aston Martin Racing #97, natomiast w najniższej kategorii na placu boju z przewagą okrążenia nad swoimi rywalami pozostawał TF Sport #90.

Image: © Inter Europol Competition