24H Le Mans: godz. 16-18 - Toyota #7 na prowadzeniu po dwóch pierwszych godzinach wyścigu

Toyota Gazoo Racing #7 / © Toyota Motorsport GmbH

Na starcie 24-godzinnego wyścigu Sebastien Buemi z Toyoty Gazoo Racing #8 utrzymał prowadzenie przed siostrzaną Toyotą #7. Na dwóch kolejnych lokatach podążały prototypy ekipy Glickenhaus, a na pięte miejsce i pozycję lidera w klasie LMP2 awansował Robert Kubica za kierownicą Premy Orlen. W LMGTE Pro na czołowej lokacie podążały dwie Corvetty, natomiast wśród ekip amatorskich przewodziło Dempsey Proton Racing #77.

Już na pierwszym okrążeniu doszło do kolizji United Autosport USA z Algarve Pro Racing, jednak po krótkim postoju i wymianie nosa Will Owen z United Autosport powrócił na tor, kontynuując zmagania. Postój Algarve Pro Racing okazał się nieco dłuższy.

Po kilku okrążeniach Robert Kubica stracił pierwszą pozycję na rzecz prototypu LMH Alpine, jednak nadal utrzymywał się jako lider klasy LMP2.

W dwudziestej minucie wyścigu prowadzenie w klasie LMGTE Am stracił zespół Dempsey-Proton Racing na rzecz Team Project 1. Walka o czołową pozycję zazębiła się także w LMP2, jednak zarówno prowadzący Robert Kubica, jak i ścigający Polaka Antonio Felix Da Costa z Joty, zjechali w tym samym momencie do alei serwisowej. Po pit stopie Prema Orlen spadła za wspominaną Jotę.

Tymczasowe prowadzenie w LMP2 objął polski zespół Inter Europol Competition, który przejechał kilka okrążeń więcej bez postoju, jednak bo wizycie w alei wznowili rywalizację na jedenastym miejscu w LMP2.

W czterdziestej minucie wyścigu pierwszy postój odbyła Toyota numer #7 prowadzona przez Mike'a Conwaya. Okrążenie później pit stop zaliczyła Toyota #8 i tym samym straciła pozycję lidera w 24-godzinnym Le Mans na rzecz siostrzanej Toyoty #7.

Na początku drugiej godziny wyścigu, zespół Alpine rozpoczął odrabianie strat do ekipy Glickenhaus, a różnica pomiędzy nimi wynosiła zaledwie 1,5 sekundy. Do pół sekundy zmalała także strata pomiędzy United Autosport USA i Premą Orlen w LMP2. Robert Kubica przez kilka okrążeń dzielnie bronił się przed Alexem Lynnem aż do momentu, gdy rywal Polaka zjechał do alei serwisowej.

Kilka okrążeń później Prema Orlen zdecydowała się na kolejny, lecz krótki postój, choć ze zmianą kierowcy - Roberta Kubicę zastąpił Lorenzo Colombo, który na torze rozpoczął walkę o trzecią lokatę z Jotą.

Pod koniec drugiej godziny wyścigu na torze pojawiła się żółta flaga po problemach Ultimate #35, które zatrzymało się na poboczu na wysokości mostu Dunlopa. W momencie restartu Lorenzo Colombo wyprzedził Jonathana Aberdeina. Na pozycji lidera w LMP2 utrzymywała się z kolei druga Jota z numerem 38, prowadzona przed Da Costę.

Wśród Hypercarów niezmiennie prowadziła Toyota #7 (Mike Conway) przed Toyotą #8 (Sebastien Buemi) i Glickenhausem #708 (Oliver Pla). Drugi z prototypów amerykańskiego składu zjechał na dłuższy postój do garażu z powodu problemów.

W klasie LMGTE Pro na pierwszej lokacie utrzymywała się Corvetta #63 z Jordanem Taylorem przed Porche #91. W LMGTE Am liderował natomiast Weathertech Racing #79, prowadzony przez Juliena Andlauera.

Image: © Toyota Motorsport GmbH