24H Le Mans: godz. 16-18 - Zespół Toyoty na czele wyścigu Le Mans mimo początkowych problemów

Toyota Gazoo Racing #7 / © Toyota Motorsport GmbH

24-godzinna runda rozpoczęła się przy niesprzyjającej aurze. Ze względu na opady deszczu zarządzono dodatkowe okrążenie formujące, aby kierowcy mogli dostosować się do panujących warunków.

Wyścig wystartował za samochodem bezpieczeństwa, co oznaczało, że przez pierwsze okrążenia samochody nie mogły się wyprzedzać.

Po zjeździe samochodu bezpieczeństwa w szykanie Dunlopa doszło do pierwszej kolizji z udziałem prototypu Glickenhaus #708 oraz Toyoty #8, co wywołało żółtą flagę. Samochód Glickenhausa został uszkodzony, choć kontynuował wyścig na drugiej trzeciej, natomiast Toyota spadła na ostatnie miejsce.

Również samochody z kategorii LMP2 czy LMGTE Pro miały problemy na torze, między innymi ruszający z pole position w swojej kategorii HubAuto Racing #72.

Robert Kubica pomimo początkowego awansu na pierwszą pozycję w LMP2, spadł na trzecie miejsce za Jotę #38 i Panis Racing #65. Polak na kolejnych okrążeniach musiał jednak bronić swojej pozycji przed Nyckiem De Vriesem z G-Drive Racing, który ostatecznie wyprzedził Krakowianina.

Do zmiany doszło także na pozycji lidera w klasie LMGTE Pro, kiedy Ferrari #52 awansowało przed Corvettę Tommy'ego Milnera. Antonio Fuoco objął z kolei prowadzenie w GTE Am, a w klasyfikacji ogólnej samochodów GT był czwarty.

Prototypy najwyższej kategorii nie były do końca zadowolone z pracy opon deszczowych na przesychającym torze, co wykorzystał lider LMP2 Antonio Felix da Costa, wyprzedzając oba Hypercary zespołu Glickenhaus.

Zbliżając się do pierwszej godziny wyścigu, lider, czyli Toyota #7 zjechała do alei serwisowej na tankowanie i zmianę opon na slicki. Na kolejnych okrążeniach w ślady japońskiego zespołu poszły także kolejne ekipy.

Tymczasem na przestrzeni godziny straty zdołał odrobić Sebastian Buemi z Toyoty #8, powracający na drugą pozycję. Jednak przewaga Toyoty #7 była nadal wysoka i wynosiła 56 sekund.

Z okrążenia na okrążenie Szwajcar zmniejszał jednak dystans do liderów, a pod koniec drugiej godziny wyścigu strata wynosiła już 42 sekundy.

W klasie LMP2 pozycję lidera zachowała Jota #38, która w klasyfikacji generalnej plasowała się na czwartym miejscu.

W LMGTE Pro prowadzi Daniel Serra z AF Corse #52 przed siostrzanym składem i Alessandro Piere Guidim, natomiast w LMGTE Am lideruje Nicklas Nielsen z AF Corse #83 przed TF Sport #33 i Aston Martin Racing #98.

Zespół WRT Roberta Kubicy drugą godzinę wyścigu kończył na szóstej lokacie w swojej klasie i dziesiątej w ogólnej, z kolei polski skład Inter Europol Competition z Alexem Brundlem za kierownicą jest na jedenastym miejscu w LMP2.

Image: © Toyota Motorsport GmbH