Adrian Newey na celowniku zespołu Aston Martin?

Adrian Newey - Aston Martin Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Lawrence Stroll budując przyszłą potęgę zespołu Aston Martin F1 Team, nie może poprzestać wyłącznie na zmianie składu kierowców, ale musi także wzmocnić swoje zaplecze techniczne, co oznacza, że jego oczy mogą skierować się w stronę Adriana Neweya.

Przed nadejściem sezonu 2022, który przyniesie rewolucyjne zmiany w regulaminie technicznym, należy spodziewać się wielu roszad personalnych w działach technicznych i projektowych. Z całą pewnością do gry o najlepszych inżynierów dołączy także zespół BWT Racing Point, który od przyszłego roku będzie startować pod szyldem Aston Martin F1 Team.

Zespół Lawrence’a Stroll’a ma bardzo wysokie aspiracje. Cały program wzmocnienia zespołu rozpoczął się jeszcze przed startem sezonu 2020 od nawiązania kontrowersyjnej współpracy z Mercedesem. Następnym elementem układanki było podpisanie kontraktu z Sebastianem Vettelem, który od sezonu 2021 zastąpi Sergio Pereza.

Jednakże sama zmiana kierowcy może okazać się niewystarczająca, aby po zmianie przepisów technicznych Aston Martin mógł rywalizować z najlepszymi zespołami. W tym kontekście coraz głośniejsze stają się plotki dotyczące potencjalnego zainteresowania zespołu z Silverstone osobą Adriana Neweya.

Dotychczas tylko Ferrari i Mercedes miały realną możliwość pozyskania Neweya. Brytyjczyk miał jednak odrzucić ofertę zespołu z Maranello, natomiast ekipa z Brackley zbudowała doskonale działający dział techniczny oparty na własnych specjalistach.

Czy Aston Martin może dołączyć do tych dwóch ekip i skutecznie ściągnąć do siebie człowieka odpowiedzialnego za dominację zespołu Red Bull Racing? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, ale są przynajmniej trzy argumenty świadczące o tym, że taki scenariusz jest możliwy.

Pierwszym i oczywistym atutem pracy w Astonie Martinie są warunki finansowe. Lawrence Stroll z całą pewnością nie będzie szczędził środków na wynagrodzenie dla ludzi, którzy mogą wynieść jego zespół na najwyższe pozycje.

Ważniejsze jednak mogą być pozostałe dwa czynniki. Po latach dominacji zespołu Red Bull Racing nastała era hybrydowa, w której nieprzerwanie panuje Mercedes, a Red Bull Racing pozostaje w cieniu ekipy z Brackley. To sprawiło, że motywacja Adriana Neweya stopniowo zaczęła słabnąć, co objawiło się jego zaangażowaniem w inne projekty. Jednym z takich przedsięwzięć jest, chociażby jego praca przy prototypowych samochodach Astona Martina, który w tym sezonie pozostaje jeszcze tytularnym partnerem ekipy z Milton Keynes. W świetle takich okoliczności, perspektywa dołączenia do ambitnego zespołu, który ma odpowiednie zasoby finansowe i zaplecze pozwalające realnie myśleć o osiągnięciu sukcesu może być dla Neweya bardzo kusząca.

Na korzyść zespołu Aston Martin może także przemawiać zatrudnienie Sebastiana Vettela. Przypuszcza się, że sam Niemiec może aktywnie zabiegać o współpracę z Brytyjczykiem.

Obecnie nie są znane jednak żadne szczegóły kontraktu Neweya z Red Bullem. Wiadomo jedynie, że został on przedłużony w roku 2016. Niezależnie jednak od treści umowy pomiędzy tymi dwiema stronami, wyrwanie Neweya z rąk Dietricha Mateschitza, Helmuta Marko i Christiana Hornera nie będzie łatwe. Gdyby jednak Strollowi udała się ta sztuka, to z całą pewnością zespół Aston Martin zyskałby wsparcie gwarantujące mu na długie lata miejsce w ścisłej czołówce zespołów Formuły 1.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool