Aitken: Moje tempo na pojedynczym okrążeniu wymaga poprawy

Jack Aitken - Williams Racing / © Williams F1

Jack Aitken uważa, że wciąż ma sporo rzeczy do poprawy przed swoją debiutancką sesją kwalifikacyjną w F1.

Po tym, jak Lewis Hamilton uzyskał pozytywny wynik testu na obecności COVID-19, Mercedes porozumiał się z Williamsem, dzięki czemu George Russell mógł zastąpić swojego rodaka podczas Grand Prix Sakhiru. 

Miejsce Russella w ekipie z Grove zajął natomiast Jack Aitken. 25-latek zakończył obie sesje treningowe na ostatniej pozycji będąc o niemal pół sekund wolniejszym od swojego zespołowego kolegi, Nicholasa Latifiego.

„Dzisiejszy dzień był całkiem niezły. Udało mi się pokonać sporo okrążeń" - powiedział Aitken.

„W trakcie pierwszego treningu kilka okrążeń poświęciliśmy na odświeżenie tego, co robiłem podczas sesji treningowej w Austrii. Wszystko wyglądało jednak znajomo i szybko nabrałem prędkości.”

„Wciąż jest jeszcze trochę pracy do wykonania w kwestii naszego tempa na pojedynczym okrążeniu. Zbudowaliśmy dziś jednak solidne fundamenty i nie mogę doczekać się udziału w kwalifikacjach. Nie będzie łatwo, ale mamy nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli."

Pod nieobecność Russella dobrą formą zaczął błyszczeć Nicholas Latifi, który zakończył drugi trening na piętnastym miejscu.

„To był inny tor, niż ten do którego jesteśmy przyzwyczajeni” – tłumaczył Latifi.

„Momentami było dość gorączkowo. Dwadzieścia samochodów jeżdżących na tak krótkim torze, skutecznie utrudniało skupienie się na własnym programie.”

„Mamy jeszcze trochę do zrobienia w kwestii jazdy zarówno z małą jak i dużą ilością paliwa, ale jesteśmy blisko Haasa i Alfy Romeo. Chcemy ich pokonać, co zawsze jest naszym celem.”

„Nowa sekcja jest bardzo wyboista. Mam nadzieję, że to będzie ekscytująca rywalizacja i przyniesie nam okazje, na które liczymy. Dużym wyzwaniem była właściwa konfiguracja samochodu, którą musimy jeszcze poprawić.”

Image: © Williams F1