Formuła 1

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport

Hamilton: Biorę pełną odpowiedzialność za incydent z Albonem

Lewis Hamilton po otrzymaniu kary pięciu sekund i utracie miejsca na podium, z pewnością nie będzie dobrze wspominał tegorocznego wyścigu o Grand Prix Brazylii.

Sześciokrotny mistrz świata po drugiej neutralizacji wciskając się po wewnętrznej w walce z Alexem Albonem doprowadził do kontaktu w wyniku czego kierowca Red Bulla wykonał piruet i spadł na czternastą pozycję.

Po wyścigu, w którym Hamilton zajął prowizoryczne trzecie miejsce, został wezwany do sędziów, którzy wymierzyli mu karę pięciu sekund doliczonych do czasu wyścigu.

Mistrz świata nie oponował jednak przed taką decyzją - w pełni zgadzając się, że incydent ten był jego winą.

"Ogromnie przepraszam Albona. Widziałem tam pewną lukę, ale ona potem się zamknęła. To była moja wina."

Lewis Hamilton przyznał, że w tym wyścigu walczył z całego serca. W walce tej z całą pewnością pomogły mu decyzje strategiczne, dzięki którym dwukrotnie wychodził na prowadzenie. Brytyjczyk przyznał jednak, że przewaga samochodu Red Bulla była dziś bardzo wyraźna.

"Mogliśmy trzymać tempo Red Bulla w zakrętach, ale oni po prostu przyćmili nas na prostych. Uważam, że nic więcej nie mogliśmy zrobić."

Przewaga silnika Hondy objawiła się także na ostatnich metrach toru Interlagos. Lewis Hamilton i Pierre Gasly do końca walczyli o pozycję, wpadając na metę w odstępie zaledwie paru metrów. Po wyścigu Lewis Hamilton przyznał, że widząc przewagę silnika Hondy, odpuścił ostatni zakręt, jednocześnie chwaląc Pierre'a Gasly’ego za to, że na ostatnich metrach nie uciekł się do żadnych nieczystych posunięć.

"Gasly wykonał świetną robotę. Był bardzo fair w tym, jak ustawiał swój samochód na torze" - zakończył Brytyjczyk.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone