Formuła E

Sebastien Buemi - Nissan e.dams

Sebastien Buemi: DS Techeetah to inna liga

Sebastien Buemi przyznał, że nie był w tej samej lidze, co zespół DS Techeetah, który stracił prawdopodobnie pierwszą i drugą pozycję ze względu na kary, jakie zostały nałożone przez sędziów podczas e-Prix Ad Diriyah.

Kierowca Nissana e.Dams przesunął się na drugie miejsce z trzeciego, tuż po starcie, pokonując w łatwy sposób po zewnętrznej rozstawionego z przodu Jose Mario Lopeza.

Buemi ścigał ewentualnego zwycięzcę wyścigu Antonio Felix da Costa, ale został w łatwy sposób wyprzedzony przez dwóch kierowców z zespołu DS Techeetah - Jean-Erica Vergne'a i Andre Lotterera. Szwajcar ostatecznie minął linię mety na pozycji szóstej, mimo iż obaj kierowcy otrzymali karę przejazdu przez aleję serwisową za przekroczenie dopuszczalnej energii w samochodzie.

"Jestem bardzo rozczarowany. Kiedy pokonujesz drugi zakręt już na drugiej pozycji a kończysz wyścig na szóstej, to jak możesz być szczęśliwy?" - pyta Sebastien Buemi.

"Nie miałem podczas tego wyścigu prędkości. Nie wiem, było wiele drobnych problemów, które mieliśmy, musimy teraz ciężko pracować i wszystko poprawić. Nie jestem jednak z tego zadowolony, nie mogłem walczyć z DS Techeetah, po prostu zrobiłem co mogłem, aby stracić najmniej czasu, nie byłem w ich lidze, szczerze mówiąc" - przyznał Szwajcar.

Buemi zajął jedno miejsce przed swoim zespołowym kolegą, Oliverem Rowlandem, który występował po raz pierwszy w nowym zespole Formuły E.

"Chodzi o małe szczegóły. Musimy ciężko pracować, zrozumieć i nie wyciągać wniosków zbyt szybko. Wiesz, to nie jest łatwe - nie powinniśmy myśleć, że jesteśmy źli, nie byliśmy źli w kwalifikacjach, wykonaliśmy dobrą robotę."

"Wyciągniemy pozytywny i skupmy się na punktach, które musimy poprawić."

Rowland ukończył wyścig jako najlepszy debiutant w otwierającym się nowym sezonie, a potem wyjaśnił, że "nie spodziewał się tego wyścigu ukończyć tak dobrze", ponieważ przypadkowo pozostał w trybie niższej mocy na ostatnie okrążenia, które nastąpiły po samochodzie bezpieczeństwa.

Angielski kierowca dzielnie bronił się do ostatnich metrów przed atakami kierowców z zespołu Audi Sport Daniel Abt i Lucasem di Grassi, tym samym zdobywając swoje pierwsze sześć punktów w tym sezonie.

Pliki Cookie

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone