Andreas Seidl: Nie zdziwił mnie dobry wynik Ferrari

Carlos Sainz - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Po zdobyciu dwudziestu siedmiu punktów przez Ferrari w Grand Prix Turcji Andreas Seidl przyznał, że nie zdziwił go dobry wynik włoskiego zespołu i oczekuje, że legendarna stajnia włączy się aktywnie do walki o trzecią pozycję wśród konstruktorów.

W ostatnim wyścigu kierowcy Ferrari zajęli trzecie i czwarte miejsce, zdobywając łącznie dwadzieścia siedem punktów, co było największą zdobyczą punktową włoskiego składu w tym sezonie. Dzięki dobremu występowi zmniejszyli oni stratę do Renault, McLarena i Racing Point.

Obecnie na trzecim miejscu jest zespół Lawrence'a Strolla (154 punkty), na czwartej lokacie plasuje się McLaren (149 punktów), natomiast piąte miejsce należy do Renault (136 punktów). Z trzema wyścigami do końca sezonu Ferrari jest szóste z dorobkiem 130 oczek.

Andreas Seidl stwierdził, że w walce o trzecie miejsce każdy punkt ma znaczenie, dlatego też cieszy się z piątej i ósmej pozycji swoich kierowców na Istanbul Park. Niemiec uważa, że jego zespół nie posiada trzeciego lub czwartego najszybszego bolidu w stawce, co sprawia, że w przyszłych wyścigach będą musieli zmaksymalizować swoje wysiłki, w tym strategię.

"To było oczywiście świetne dla nas, że zdobyliśmy ten wynik, ponieważ utrzymał nas w walce" - powiedział Seidl zapytany o dobry wynik McLarena w Turcji. "Jest to dobre, lecz na pewno nie mamy trzeciego lub czwartego najszybszego samochodu w tej chwili."

"Po tym, co widzieliśmy również po Ferrari, kolejny dobry wynik i nagle jest to walka pomiędzy czterema zespołami o P3, P4, P5, P6. Nie martwię się tym, jestem po prostu realistą."

Szef Brytyjskiej ekipy przyznał, że nie można lekceważyć zespołu z ogromnymi zasobami ludzkimi, jak i finansowymi, którym jest Ferrari. 44-latek Spodziewał się zwiększania tempa przez włoski skład z biegiem sezonu i oczekuje, że będą walczyć do ostatniego wyścigu.

"Wiem, co taka drużyna jak Ferrari, ze wszystkimi zasobami, jakie posiada, może zrobić i nie jest zaskoczeniem, że wracają do walki w trakcie sezonu."

"Nigdy nie lekceważyliśmy tej mocy, którą posiada Ferrari. Mają dwóch świetnych kierowców i oczywiście świetny zespół. Więc taka jest rzeczywistość, w której jesteśmy."

"Mamy konkurencyjny samochód, który jest agresywniejszy w porównaniu do zeszłego roku. Nie wiem ile mamy teraz punktów, prawdopodobnie po tej liczbie wyścigów już więcej niż w zeszłym roku, co ponownie pokazuje, że zrobiliśmy wielki krok naprzód z zespołem."

"Widzę, jak zaangażowani są wszyscy w zespole, jak wielki jest duch w garażu i w fabryce. Teraz ważne jest, by skupić się na sobie."

"Wciąż możemy wydobyć więcej osiągów z samochodu, zwłaszcza w soboty. Ważne jest, aby utrzymać poziom niezawodności na wyższym poziomie. Wtedy ważne będzie, aby mieć czyste weekendy wyścigowe, zoptymalizować działania, również pod względem strategii i pit stopów."

"Razem z naszymi dwoma dobrymi kierowcami, myślę, że możemy utrzymać się w tej walce" - dodał.

Image: © McLaren F1