Awaria czujnika przepustnicy przyczyną odpadnięcia auta WRT #41 na ostatnim okrążeniu 24 Hours of Le Mans

Robert Kubica - Team WRT #41 / © Team WRT

Uszkodzony czujnik przepustnicy okazał się przyczyną nieukończenia 24-godzinnego wyścigu Le Mans przez Roberta Kubicę, Louisa Deletraza i Yifeia Ye, którzy w prototypie Oreca 07-Gibson zmierzali po swoje pierwsze zwycięstwo.

Załoga oznaczona numerem #41 zespołu Team WRT po zaciętej rywalizacji z pogodą oraz siostrzanym składem zmierzała w osobie Yifeia Ye po swoją pierwszą wygraną, kiedy na ostatnim okrążeniu legendarnej rywalizacji chiński zawodnik zatrzymał się tuż za prostą startową, kończąc tym samym zmagania.

Ye, Deletraz i Robert Kubica byli na ostatniej prostej do swojego historycznego triumfu, jednak wszystkiemu zawinił uszkodzony czujnik przepustnicy, który uniemożliwił dojechanie do mety, przez co skład z numerem #41 został, według przepisów sportowych, niesklasyfikowany.

„To był wyścig pełen wrażeń” - przyznał Yifei Ye. „Goniłem marzenia, zanim się rozpadły. To był długi wyścig. Z Louisem i Robertem zadbaliśmy o samochód i dotarliśmy na czoło stawki (LMP2) kilka godzin przed końcem, kiedy siedziałem za kierownicą.”

„Obchodziłem się z samochodem najlepiej, jak potrafiłem, unikając krawężników, po prostu skupiałem się na dowiezieniu go do mety, ale czasami tak jest.”

„Nie wiem, co się stało. Współczuję wszystkim w zespole. Wszyscy wykonali świetną robotę. Gratulujemy naszym kolegom z siostrzanego składu, a teraz spoglądamy w przyszłość. Wciąż mamy kampanię ELMS, na której możemy się skupić.”

Zdruzgotanie odczuł także Louis Deletraz, który przyznał, że nie ma żalu, gratulując jednocześnie swoim zespołowym kolegom, którzy odnieśli sukces i wywalczyli dla Team WRT zwycięstwo w debiucie.

„Z naszej strony zrobiliśmy wszystko dobrze, mogliśmy odpuścić, ponieważ prowadziliśmy z dużą przewagą. Wszyscy to widzieli” - powiedział Deletraz. „Nie mam żalu i na pewno to zapamiętamy.”

Robert Kubica dodał: „Strata, jakiej my doświadczyliśmy, nie jest fajna, ale tak właśnie jest... Gratulacje dla naszego siostrzanego składu i zespołu.”_

„Nasz wyścig był pod górkę, mieliśmy kilka problemów, ale mogliśmy objąć prowadzenie, a potem ten ostatni cios... Uważam, że przeżyliśmy wszystko, co może dać Le Mans.”

Rozczarowanie i radość czuł szef zespołu Team WRT Vincent Vosse, który mógł świętować zwycięstwo w klasie LMP2 wraz z Ferdinandem Habsburgiem, Robinem Frijnsem i Charlesem Milesim. Przyznał jednak, że awaria czujnika przepustnicy w aucie #41 była po prostu „okrutna”.

„Oczywiście jest radość i smutek, ponieważ dużym rozczarowaniem było to, że samochód #41, który miał zwycięstwo w kieszeni, zatrzymał się na jedno okrążenie przed metą” - powiedział Vosse.

„To po prostu okrutne i na szczęście nasze drugie auto było tuż za liderem, ale trudno w takiej sytuacji w pełni cieszyć się sukcesem.”

„Mimo wszystko był to niesamowity dzień dla zespołu, który wykonał niesamowitą pracę od czasu przygotowań, przez cały tydzień do tego wyścigu.”

„Jeśli mam oceniać to po liczbie otrzymanych wiadomości, to naprawdę coś osiągnęliśmy” - dodał szef Team WRT.

Image: © Team WRT