Bahrajn wyraża gotowość do organizacji wyścigu na owalnej części toru

Bahrajn International Circuit / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Promotorzy GP Bahrajnu są gotowi na rozegranie drugiego wyścigu na innej, „owalnej” konfiguracji, którą w ubiegłym tygodniu zasugerował dyrektor sportowy F1, Ross Brawn.

Brawn podsunął pomysł użycia najbardziej zewnętrznej pętli toru Bahrain International Circuit, przypominającej swoim kształtem owal, o długości nieco ponad 3,5 kilometra, stanowiącą alternatywę dla potencjalnego drugiego wyścigu podwójnej rundy F1 w tym kraju.

Propozycja ta była zaskoczeniem dla szefa obiektu, Salmana bin Isa al-Khalifa, który przyznał, że jedyną, jak dotąd opcją, uzgodnioną z F1, był pomysł rozegrania dwóch wyścigów, w razie braku innych alternatyw dla uzupełnienia pozaeuropejskiego kalendarza.

„Propozycja Rossa [Brawna] była dla nas zaskoczeniem. Powiedzieli nam kiedyś, czy nie bylibyśmy chętni na organizację więcej niż jednego wyścigu, gdyby pojawiły się problemy ze znalezieniem alternatywnych miejsc. To jedyna rzecz, którą oficjalnie uzgodniłem z F1.”

„Pomysł innej konfiguracji był nowy, zwłaszcza ze szczegółami, o których mówił Ross. Ale jest to interesujące i możliwe do zrealizowania.”

Mimo „nowości” dla włodarzy toru, pomysł zastosowania tej konfiguracji został już jednak dokładnie przeanalizowany. Formuła 1 ścigała się w przeszłości na fragmencie tej pętli, w 2010 roku, w ramach jubileuszu 60-lecia istnienia serii. Niestety ówczesny układ, liczący ponad 6 kilometrów, nie sprawdził się i już nigdy więcej nie powrócono do niego.

Owalny, „zewnętrzny” tor, o którym mówił Brawn, posiada najwyższą homologację FIA, nadaną przez Charliego Whiting’a, dzięki której jest on w pełni gotowy do użycia przez F1. Nitka posiada 11 zakrętów i cztery punkty hamowania. Jest też o kilkaset metrów dłuższa od najkrótszego obiektu w kalendarzu, ulicznego toru w Monte Carlo. Tor ma też potencjał na utworzenie trzech stref użycia DRS-u, jest szybki, ale z niewielkimi możliwościami wyprzedzania.

Kwestią problematyczną może stanowić fakt, iż tor wymaga rozłożenia wszelkiego telewizyjnego „osprzętu” oraz pętli dla systemów rozrządu i synchronizacji. Wszystko to musi być w pełni gotowe dla dwóch różnych układów jeszcze przed startem pierwszego wyścigu w Bahrajnie.

Na razie jednak wszelkie podobne temu plany są nieoficjalne, gdyż nadal nie wiadomo, jak może wyglądać druga część tegorocznego kalendarza F1. W Bahrajnie wciąż obowiązują obostrzenia związane z pandemią COVID-19, istnieją również ograniczenia w podróżowaniu. Potencjalna podwójna runda w tym kraju mogłaby zostać rozegrana w dniach 29 listopada oraz 6 grudnia, tuż przed tradycyjnym zakończeniem sezonu w Abu Zabi. Mimo tego, iż organizatorzy mają nadzieję na to, że wydarzenie to będzie otwarte dla kibiców, są gotowi na organizację wyścigu za zamkniętymi drzwiami.

Na chwilę obecną, promotorzy pozostają w kontakcie z F1 i rządem Bahrajnu, czekając również na przebieg europejskich wyścigów.

F1 zobowiązała się opublikować drugą część kalendarza 2020 przed startem sezonu, który będzie mieć miejsce 5 lipca w Austrii.

 

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool