Binotto: Ferrari dokonało właściwego wyboru ze strategią Sainza

Carlos Sainz - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Szef ekipy z Maranello jest przekonany, że jego zespół podjął właściwą decyzję, wzywając Carlosa Sainza po raz drugi na zmianę opon podczas Grand Prix Francji.

Pomimo kary pięciu sekund z powodu niebezpiecznego manewru w alei serwisowej, Sainz prezentował się bardzo dobrze podczas ostatniego etapu rywalizacji i ostatecznie uplasował się na piątej pozycji z dodatkowym punktem za ustanowienie najszybszego okrążenia.

Drugi zjazd był dość nieprzewidzianym posunięciem, a także odejściem od strategii jednego zatrzymania, ponieważ wbrew widocznemu zużyciu ogumienia, tempo Hiszpana wciąż było dobre.

Szef zespołu, Mattia Binotto, stwierdził jednak, że próba dojechania do mety bez drugiego pit stopu byłaby bardzo ryzykowna.

„Sądzimy, że to był właściwy wybór, jesteśmy tego całkowicie pewni. Opony były zużyte, więc byłoby to naprawdę ryzykowne, aby dojechać na nich do końca rywalizacji” – przyznał szef Ferrari.

„Nie sądzimy, że [Sainz] miałby jeszcze tempo, aby stworzyć przewagę na poziomie pięciu sekund. Po pit stopie wykręcił najszybsze okrążenie. Myślę więc, że była to najbezpieczniejsza i właściwa decyzja” – dodał.

Zapytany, czy uważa, iż z powodu drugiego zatrzymania Sainz stracił szansę na zdobycie podium, Włoch przyznał: „Nie wydaje nam się. Uważamy, że gdybyśmy pozostali na torze, nie stworzylibyśmy pięciosekundowej luki do kierowcy z tyłu, ponieważ jechał on całkiem szybkim tempem.”

Carlos Sainz jako jedyny kierowca ekipy z Maranello ukończył rywalizację na torze Paul Ricard, podczas gdy Charles Leclerc, będąc liderem wyścigu, na osiemnastym okrążeniu uderzył w bariery.

Po incydencie pojawiły się pytania co do jego przyczyny, a sam Leclerc w burzliwym komunikacie radiowym miał wspomnieć o przepustnicy, co doprowadziło do spekulacji, czy nie jest to ten sam problem, z którym borykał się podczas GP Austrii.

W późniejszym czasie Monakijczyk przyznał, że kraksa była tylko i wyłącznie jego błędem, co potwierdził Mattia Binotto.

„Tak, to był błąd kierowcy. Jeśli chodzi o przepustnice, to kiedy uruchomił bieg wsteczny i próbował wycofać się z barier, jest strategia, bez wchodzenia w szczegóły, mógł poczuć, że to przepustnica lub moment obrotowy silnika niereagujący na przepustnice. Nie ma to jednak nic wspólnego z błędem.”

Pomimo tego, że Grand Prix Francji w wykonaniu Ferrari nie poszło zgodnie z planem, szef zespołu znajduje liczne pozytywny, między innymi tempo i zużycie opon w porównaniu do ekipy Red Bull Racing.

„Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale myślę, że mamy dobre osiągi, zarządzanie i degradację opon. Uważam również, że mamy trochę przewagi nad Red Bullem, ponieważ po piętnastu okrążeniach Charles jechał dobrze i zyskiwał kilka dziesiątych, trzy dziesiąte na okrążeniu nad Maxem.”

„Więc mały błąd, to się zdarza, tak jak możemy mieć problemy z niezawodnością. To, co powiedziałem Charlesowi to «utrudniliśmy trochę nasze życie, ale myślę, że w przyszłości będziemy cieszyć się bardziej»” – podsumował Włoch.

Image: © Scuderia Ferrari