Binotto niezadowolony z braku konsekwencji w kontrolowaniu wyścigów

Mattia Binotto - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Mattia Binotto podkreślił, że nowy zespół kontroli wyścigów musi być bardziej konsekwentny w swoich decyzjach i stwierdził, iż z tego powodu Ferrari dużo straciło w ostatnich rywalizacjach.

Włoska stajnia złożyła protest w sprawie wyników Grand Prix Monako, po tym, jak samochody Red Bulla przejechały przez linię wyjazdu z alei serwisowej. Protest został odrzucony, gdy okazało się, że zapisy dyrektora wyścigu i Międzynarodowy Kodeks Sportowy są ze sobą sprzeczne.

Binotto przyznał, że to tylko jeden z przykładów na to, iż nowy system kontroli wyścigów wciąż ma problemy z wdrożeniem się, po usunięciu Michaela Masi'ego z funkcji dyrektora wyścigu.

Szef składu z Maranello stwierdził, że zmiana dyrekcji wyścigu tylko zwiększyła ryzyko błędów i spowodowała wprowadzenie większych nieporozumień.

„Z pewnością nie jest to łatwe zadanie. Myślę, że kiedy jesteś na miejscu i musisz podjąć decyzję, to jest to naprawdę wymagające” – powiedział Binotto.

„Nowa dyrekcja potrzebuje więcej doświadczenia, nie jest to coś, czego można się nauczyć już po pierwszym wyścigu.”

„Nie ma wątpliwości, że do tej pory w wielu momentach brakowało konsekwencji w podejmowaniu decyzji. Jest to bardzo wymagająca praca, więc dojście do wprawy zajmie trochę czasu.”

„Jeśli spojrzymy na początek sezonu, to my jako zespół Ferrari nie możemy być zadowoleni” – kontynuował. „Uważam, że często byliśmy pokrzywdzeni przez decyzje sędziów.”

„To musi być współpraca” – podkreślił. „Współpraca między zespołami i dyrektorami wyścigów, aby upewnić się, że rozumieją sytuację i poprawiają się tak szybko, jak to tylko możliwe.”

Binotto ma również trudności wewnątrz zespołu, a podwójne wycofanie się kierowców Ferrari z powodu problemów technicznych w Baku, spowodowały, że ani Charles Leclerc, ani Carlos Sainz nie powiększyli zdobyczy punktowej w obu klasyfikacjach.

Zwycięstwo i drugie miejsce Red Bulla oznaczają natomiast, że po ośmiu wyścigach zespół z Milton Keynes ma w zestawieniu konstruktorów już osiemdziesiąt punktów przewagi nad Ferrari.

„Nasz samochód pokazuje i udowadnia, że jesteśmy konkurencyjni” – dodał Binotto. „Jeżeli popracujemy nad niezawodnością i ustrzeżemy się błędów strategicznych, będziemy walczyć o mistrzostwo, zarówno kierowców, jak i konstruktorów.”

„Niezawodność jest zawsze wyzwaniem, zwłaszcza w przypadku jednostki napędowej. Zawsze staramy się poprawić osiągi, zwiększyć wydajność, ale zapewnienie niezawodności nigdy nie jest łatwe.”

„Myślę, że nasz dział jednostek napędowych wykonał w zeszłym i obecnym sezonie niesamowitą pracę, jeśli chodzi o poprawę osiągów, co z pewnością w jakiś sposób wpłynęło na naszą niezawodność.”

„Początek sezonu był wspaniały, ale w kilku ostatnich wyścigach mieliśmy pewne problemy” – przyznał. „Zawsze są jakieś obawy. Nie sądzę, że możemy powiedzieć, że są to problemy łatwe do naprawienia lub takie, które można naprawić podczas jednego wyścigu.”

„Tak więc, mamy pewne obawy, ale myślę, że nasz zespół jest bardzo silny. Staramy się zapewnić niezawodność na następne wyścigi i chcemy upewnić się, iż w najbliższej przyszłości, nie będziemy mieli problemów z awaryjnością naszych bolidów.”

„Niepowodzenia w ostatnich wyścigach wpłynęły na morale ekipy, zwłaszcza po tak znakomitym początku sezonu, w którym Leclerc odniósł zwycięstwa w Bahrajnie i Melbourne.”

Pomimo zdobycia czterech pole position z rzędu, Leclerc tylko raz stanął na podium, co kosztowało go utratę prowadzenia w mistrzostwach kierowców i spadek Ferrari na drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

„Myślę, że jego rozczarowanie jest również naszym rozczarowaniem” - powiedział Binotto o odczuciach Leclerca po ostatniej serii niepowodzeń.

„Musimy zmienić to w coś pozytywnego, ale myślę, że jako grupa, jako zespół, staramy się wyciągnąć wnioski i z nadzieją patrzymy w przyszłość.”

Image: © Scuderia Ferrari