Binotto: Powrót Ferrari na szczyt może zająć kilka lat

Mattia Binotto - Scuderia Ferrari Mission Winnow /  © Motorsport Grand Prix

Szef zespołu Ferrari, Mattia Binotto, przyznał, że powrót jego ekipy do zwycięskiego cyklu może zająć kilka lat. Włoch zaznaczył również, że priorytetem dla jego zespołu w obecnej sytuacji jest wyeliminowanie słabych stron bolidu, które dotychczas były maskowane przez wydajną jednostkę napędową.

Ekipa z Maranello jest obecnie pogrążona w wielkim kryzysie, który jest wynikiem podpisania poufnego porozumienia między zespołem i FIA. Zapisy tego dokumentu już prawdopodobnie na zawsze pozostaną utajnione, ale żadną tajemnicą nie jest fakt, że Ferrari musiało zrezygnować ze swoich sztuczek, które były stosowane w zeszłorocznej jednostce napędowej. Wynikiem takich działań jest obniżona wydajność, która obnaża pozostałe mankamenty tegorocznej konstrukcji SF1000.

Włoski zespół zaliczył w miniony weekend koszmarny występ na torze Spa-Francorchamps, gdzie moc jednostki napędowej odgrywa kluczową rolę. Zarówno Charles Leclerc, jak i Sebastian Vettel bez zbędnego zaskoczenia ukończyli rywalizację poza czołową dziesiątką. Obecnie Ferrari stoi przed kolejnym dużym wyzwaniem, jakim jest GP Włoch na torze Monza, gdzie 76 procent okrążenia pokonywane jest z gazem w podłodze.

Mattia Binotto realistycznie ocenił, że powrót Ferrari na zwycięski szlak może zająć nawet kilka lat.

„Jak długo zajmie powrót na szczyt? Myślę, że kilka lat" - przyznał Włoch.

„Jeżeli spojrzymy wstecz, to wyjście z problemów wymaga sporo czasu, który liczony jest w latach. W F1 nie ma prostych rozwiązań dla bardzo skomplikowanych problemów. Tutaj liczy się cierpliwość i stabilność".

Obecne ograniczenia rozwoju są bardzo kłopotliwe dla zespołu z Maranello, który jest zmuszony wywiesić białą flagę i w pełni skoncentrować się na sezonie 2022.

„Rozwój silnika w tym roku został zamrożony, więc mamy związane ręce na tej płaszczyźnie. Obecnie pracujemy nad przyszłorocznym silnikiem, który na hamowni wykazuje dobre rezultaty".

„Nasza konstrukcja ma pewne ograniczenia, więc nasza uwaga skupia się na ich wyeliminowaniu, ale naszym głównym priorytetem jest sezon 2022. Kluczem do sukcesu będzie zrozumienie obecnych słabości, co umożliwi nam dokonanie ważnego progresu w kolejnych sezonach".

„W ubiegłym sezonie moc silnika częściowo tuszowała słabe strony naszego bolidu. W tegorocznej kampanii sytuacja się diametralnie zmieniła. Osiągi spadły, co uwidoczniło mankamenty naszej konstrukcji" - zakończył Mattia Binotto.

Image: © Motorsport Grand Prix