Bottas: Najlepszą opcją było ściganie się w GP Arabii Saudyjskiej

Valtteri Bottas - Alfa Romeo F1 Team Orlen / © Alfa Romeo F1 Team Orlen / DPPI

Valtteri Bottas przyznał, że GPDA jednogłośnie podjęła decyzję o kontynuowaniu rywalizacji w Dżudzie, pomimo obaw kierowców o bezpieczeństwo po piątkowym ataku rakietowym.

Kierowcy Formuły 1 przeprowadzili po piątkowej sesji treningowej wielogodzinną dyskusję nad kontynuacją zmagań na torze Jeddah Corniche po ataku rakietowym na skład ropy zlokalizowany dziesięć kilometrów od toru.

Pomimo obaw, zawodnicy zdecydowali się pozostać na torze i przystąpić do rywalizacji w GP Arabii Saudyjskiej. Valtteri Bottas zdradził szczegóły dyskusji, podkreślając, że bojkot wyścigu nie miałby praktycznego celu, a mógłby wiązać się z pewnymi trudnościami.

„Wszyscy martwiliśmy się, czy jest to dla nas bezpieczne, aby tu być i się ścigać. Otrzymaliśmy jednak wyczerpujące wyjaśnienia” – przyznał Valtteri Bottas.

„Przeanalizowaliśmy wszystkie opcje - na przykład, co będzie, jeśli nie będziemy się ścigać. Oznaczałoby to między innymi, że zespoły będą musiały zostać tu na kilka dni i spakować rzeczy. A nie da się przecież zorganizować nagle nowych lotów, aby wrócić do domu.”

„Jesteśmy tutaj, więc najlepszą opcją było ściganie się. Zwiększono wszystkie środki bezpieczeństwa i całą obronę. Myślę, że wszyscy zgodzili się, że możemy wziąć udział w wyścigu.”

Bottas podkreślił, że dyrektor generalny F1, Stefano Domenicali, wraz z całym zarządem, zobowiązał się do przeprowadzenia pełnej analizy bezpieczeństwa zawodów w Dżudzie, a także w innych miejscach.

„Oczywiście w niektórych miejscach nie ma potrzeby odbywania takich dyskusji, więc jest to wyjątkowe Grand Prix.”

„Przynajmniej Formuła 1 obiecała nam, że ponownie przeanalizuje wszystkie imprezy zaplanowane na przyszłość, w tym tę [w Arabii Saudyjskiej], aby upewnić się, że jeździmy we właściwe miejsca, oraz iż mogą zawsze zagwarantować nasze bezpieczeństwo.”

George Russell poinformował, że grupa kierowców zaoferowała zarządowi swoje pełne poparcie, jednocześnie dając do zrozumienia, iż konieczna będzie dyskusja dotycząca przyszłości GP Arabii Saudyjskiej.

„Myślę, że potrzebna była jasność, rozmowa była z pewnością potrzebna i uważam, że była dobra” – stwierdził Russell.

„Wszyscy jesteśmy zjednoczeni i ostatecznie ufamy Stefano oraz Formule 1 jako całości”

„Nie byłoby nas tutaj, gdybyśmy nie uważali, że tak powinno być. Oczywiście po tym weekendzie trzeba będzie zdecydować, co dalej.”

„Jednak z tego, co rozumiem, wszystko było pod kontrolą w tym konkretnym regionie, a tego, co dzieje się poza nim, nie da się kontrolować” – dodał.

Fernando Alonso zaznaczył natomiast, że stanowisko GPDA nie ogranicza się tylko do zapewnienia bezpieczeństwa kierowców, ale także kibiców, mechaników, mediów i innych osób pracujących przy rundzie Grand Prix.

„Mówiliśmy o naszym bezpieczeństwie, ale szczerze mówiąc, martwimy się o wasze bezpieczeństwo: mediów, mechaników, kibiców, wszystkich…”

„Myślimy, że wszyscy organizatorzy, władze, F1, FOM, są zadowoleni z tego, jak się sprawy mają i jak dbają o bezpieczeństwo wszystkich.”

„Musimy iść naprzód, ale miejmy nadzieję, że więcej nie będziemy świadkami tego typu wydarzeń” – dodał Alonso.

Image: © Alfa Romeo F1 Team Orlen / DPPI