Bottas: Nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie sezonu

Valtteri Bottas - Mercedes AMG Petronas Motorsport /  © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Valtteri Bottas, zwycięzca inaugurującego sezon 2020 wyścigu o GP Austrii nie ukrywał, że wygrana ta była okupiona wielką presją.

Fin startował do wyścigu z pierwszego pola i udało mu się utrzymać tę pozycję do końca rywalizacji. Przez spory dystans czuł na sobie oddech swojego zespołowego kolegi, Lewisa Hamiltona, który z pewnością chciałby szybko zapomnieć o dzisiejszym dniu – najpierw pozytywnie rozpatrzony protest Red Bulla w sprawie wczorajszego przejazdu kwalifikacyjnego, podczas którego nie zauważył żółtej flagi, co poskutkowało karą przesunięcia o trzy pozycje na starcie, potem doliczona kara pięciu sekund i dwa punkty karne za kolizję z Alexem Albonem.

Tegoroczne GP Austrii odznaczyło się ogromną ilością awarii, z powodu których do mety nie dojechało aż dziewięciu kierowców. Samochód bezpieczeństwa wyjeżdżał na tor dwukrotnie, co z pewnością pokrzyżowało strategiczne plany Mercedesa, który po odpadnięciu jadącego na drugim miejscu Maxa Verstappena, mieli właściwie bezproblemową drogę do wywalczenia dubletu. Dodatkowym zmartwieniem dla całej ekipy z Brackley, oprócz gorączkowego opracowywania nowej strategii dla kierowców, okazał się też spory problem z czujnikami skrzyni biegów, przez co Lewis Hamilton i Valtteri Bottas otrzymali ostrzeżenie od zespołu, aby omijać zdradliwe na tym torze krawężniki.

„Czułem presję przez cały wyścig. Mieliśmy trochę problemów technicznych, ale ostatecznie osiągnęliśmy bardzo dobry wynik na start sezonu” – powiedział Bottas w wywiadzie tuż po zakończeniu wyścigu.

„Musieliśmy bardzo mocno zarządzać samochodem i naprawdę unikać krawężników. Mocno mnie to martwiło, ale teraz cieszę się, że dowieźliśmy obydwa samochody do mety. Prowadzimy w klasyfikacji zespołów, więc to bardzo dobry znak.” 

„Nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie sezonu” – zakończył Fin.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images