Brak porozumienia pomiędzy BMW i Audi co do przyszłości DTM

Jamie Green i Lucas Auer / © DTM

Po wcześniejszym ogłoszeniu przez Audi wycofania się z DTM pod koniec 2020 roku, przyszłość serii po zakończeniu obecnego sezonu nadal stoi pod znakiem zapytania. Nie pomaga również fakt, że producent z Ingolstadt i BMW Motorsport mają odmienne zdanie co do przyszłości serii wyścigowych, w których warto brać udział.

Zespoły zgadzają się jedynie, że przepisy "Klasy 1", które zostały przyjęte przez japońską serię Super GT, nie będą już obowiązywały w przyszłym roku. Obecnie ujednolicają one regulacje techniczne związane z samochodami, pozwalając na starty konstrukcji w obu seriach wyścigowych.

"Nie będzie ponownie samochodów 'Klasy1', ponieważ nie może ona startować jako mistrzostwo jednej marki. Nie ma nowych producentów zainteresowanych tą serią i ustaliliśmy, że wkrótce zakończymy współpracę z Japonią. To co wydarzy się w przyszłości to decyzja ITR, ale jak dotąd jesteśmy prawie pewni, że samochody 'Klasy 1' nie pojawią się w Europie" – powiedział szef BMW Motorsport Jens Marquardt.

Marquardt odrzucił również proponowaną możliwość wprowadzenia nowych przepisów LMDh do serii DTM.

"Jak dotąd zarówno IMSA, jak i ACO nadal rozmawiają na ten temat, ale nie wydaje się to dobrym rozwiązaniem" – tłumaczył.

"Producenci odczuwają obecnie ogromną presję w związku z kryzysem spowodowanym epidemią COVID-19. Nie wiemy, co stanie się w najbliższej przyszłości i następne dwa lata na pewno będą dla wszystkich trudne. Dlatego musimy spojrzeć na to wszystko ze znacznie szerszej perspektywy" – dodał Marquardt.

Możliwość kontynuowania serii DTM w 2021 roku wydaję się skłaniać w kierunku dostosowania przepisów technicznych do aut GT. Ze względu na liczbę producentów startujących w klasie GT3, jest ona zdecydowanym faworytem w obecnych rozważaniach.

Szef Audi Motorsport, Dieter Gass jest przychylny temu rozwiązaniu: "Audi dało do zrozumienia, że nie będzie kontynuować startów w DTM jako oficjalny producent. Jednak platforma ITR daje możliwości startów w innych seriach. Jesteśmy tego częścią od wielu lat i praca wielu ludzi uzależniona jest od naszej dalszej działalności. Dlatego nadal będziemy wspierać ciągłość w ściganiu się" – wyjaśnił Gass.

Marquardt nie zgadza się jednak z tą opinią twierdząc, że DTM to przede wszystkim rywalizacja pomiędzy producentami, a nie zespołami.

"Chcemy dbać o nasze zespoły, ale DTM to przede wszystkim mistrzostwa producentów. ITR musi ostatecznie zdecydować, czy seria wystartuje jako producent, czy mistrzostwa wyścigowe klientów."

"Programy dla ekip prywatnych działają na zupełnie innych zasadach niż te obsługiwane przez zespoły fabryczne i ważne jest, abyśmy nie wywierali na nich presji poprzez rywalizację w obu tych kategoriach. GT3 to program wyścigów dla naszych klientów. Co więcej, nowa homologacja dla naszego BMW M4 GT3 wejdzie w życie dopiero w 2022 roku" – wyjaśnił Marquardt.

Obie strony zgadzają się co do tego, że decyzja powinna zostać podjęta jak najszybciej, aby mogli oni odpowiednio przygotować się do sezonu 2021.

"Decyzja należy oczywiście do ITR, ale musi zostać podjęta jak najszybciej" – powiedział szef BMW Motorsport Jens Marquardt.

"Musimy znaleźć rozwiązanie tak szybko, jak to tylko możliwe. Leży to w interesie nas wszystkich. Dla mnie to kwestia dopracowania szczegółów" – zgodził się Gass.

Image: © DTM