Brytyjscy politycy wzywają F1 do zaangażowania się w ochronę praw człowieka łamanych w Bahrajnie

GP Bahrajnu

Trzydziestu posłów Wielkiej Brytanii zaapelowało w liście skierowanym do Chase'a Careya, aby Formuła 1 stawiała ludzi oraz prawa człowieka ponad zyski i rywalizację. Sytuacja ma miejsce tuż przed Grand Prix Bahrajnu.

Według Daily Mail politycy, w tym przewodniczący Liberalnych Demokratów Sir Ed Davey i była przewodnicząca Partii Zielonych Caroline Lucas, wyrazili swoje zaniepokojenie związane z Grand Prix Bahrajnu, które ma być wykorzystywane przez tamtejszy rząd do tak zwanego „sportswashing”, czyli ocieplenia wizerunku swojego reżimu przy pomocy sportu (czyli wybielenia się od zarzutów łamania praw człowieka w tamtejszym państwie).

"To głęboko rozczarowujące, że nie widzieliśmy większych postępów w F1, jeśli chodzi o "sportwashing" i prawa człowieka w Bahrajnie" - przyznała posłanka Layla Moran, rzecznik ds. Zagranicznych Liberalnych Demokratów, która wysłała list w imieniu 30 sygnatariuszy.

"Nie możemy pozwolić, aby prawa człowieka były kiedykolwiek kwestią drugorzędną. F1 musi zająć się negatywnym wpływem Bahrajnu na Grand Prix, tak samo jak robi to ze swoimi uczestnikami."

"Dlatego wzywamy Formułę 1, aby wykorzystała swoją siłę nacisku i zmusiła Bahrajn do zaprzestania tłumienia protestów przeciwko wyścigowi, a pomogła w zapewnieniu zadośćuczynienia ofiarom oraz poprawy ochrony praw obywateli Bahrajnu."

W niedawnym czasie Lewis Hamilton wypowiedział się w sprawie łamania praw człowieka, dodając, że Formuła 1 nie może ignorować tak poważnego problemu, zwłaszcza w krajach, w których organizowane są Grand Prix, na przykład takich jak Arabia Saudyjska, dołączająca do kalendarza sportu w przyszłym roku.

"Kiedy kierowca F1, odnoszący największe sukcesy, mówi o prawach człowieka, to wstyd, że F1 nadal pozwala swoim partnerom z Bahrajnu na pranie zszarganego wizerunku w zakresie praw człowieka" - kontynuowano.

"To ludzie tacy jak Salah Abbas i jego syn Kameel płacą za to cenę. Mam nadzieję, że ten list pomoże zwrócić uwagę na potrzebę pilnej interwencji F1 w ich imieniu przed wyścigami w Bahrajnie w tym tygodniu."