Camilleri: Jesteśmy zdecydowanie przeciwni zamrożeniu jednostek napędowych

Louis Camilleri - Ferrari / © Scuderia Ferrari

Louis Camilleri, dyrektor generalny Ferrari, wyraził zdecydowany sprzeciw wobec idei zamrożenia rozwoju jednostek napędowych od sezonu 2022.

Camilleri oświadczył w wywiadzie dla La Gazetta dello Sport, że przeciwny jest wstrzymaniu prac rozwojowych nad silnikami, ponieważ jego zdaniem jest to pomysł sprzeczny z zasadami sportowej rywalizacji.

„Zamrażanie rozwoju jednostek napędowych jest sprzeczne z duchem Formuły 1 i jesteśmy temu zdecydowanie przeciwni” – stwierdził Włoch.

„W 2022 roku mamy wprowadzić paliwa z 10-procentową zawartością etanolu. Nieuchronnie wiąże się to z koniecznością rozwoju niektórych elementów silnika. To bardzo skomplikowany temat i omawiamy go ze wszystkimi zaangażowanymi stronami.”

Zdaniem wielu obserwatorów odejście Hondy powinno być dla władz Formuły 1 oraz FIA sygnałem ostrzegawczym, po którym organy zarządzające sportem powinny podjąć działania na rzecz uproszczenia konstrukcji jednostek napędowych. W przeciwnym bowiem razie śladami japońskiej marki mogą z czasem pójść także inni producenci silników. Camilleri nie podziela tych obaw, ale przyznaje, że jest to dobra okazja do przyspieszenia prac nad nowymi regulacjami technicznymi.

„Nie wierzę, że do tego dojdzie. Cała ta sprawa przyspieszy jednak dyskusję nad wymaganiami dla przyszłych jednostek napędowych.”

„My wszyscy, a zatem FIA, Liberty Media i producenci silników musimy zrównoważyć nasze, często sprzeczne ze sobą cele, takie jak innowacyjność, wpływ na środowisko czy koszty. Ten ostatni czynnik często był ignorowany, co stworzyło poważne zagrożenie.”

„Musimy stworzyć takie warunki, aby dostawa i rozwój silników były atrakcyjne ekonomicznie.”

Kwestia zatrzymania rozwoju silników w roku 2022 pojawiła się za sprawą zespołu Red Bulla. Ekipa z Milton Keynes planuje bowiem zbudować własny napęd, który powstać ma w oparciu o technologię pozyskaną od Hondy, a zamrożenie specyfikacji jednostek napędowych jest warunkiem koniecznym, aby stajnia pod wodzą Christiana Hornera mogła uniknąć dodatkowych wydatków. Wniosek ten wymaga jednak poparcia pozostałych ekip, w tym Ferrari, które na mocy nowego porozumienia Concorde, zachowuje swoje prawo weta.

Image: © Scuderia Ferrari