Carlos Sainz: Racing Point jest zbyt daleko, by z nim walczyć

Carlos Sainz - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Carlos Sainz przyznał po piątkowych treningach na torze Red Bull Ring, że zespół Racing Point przygotował zbyt szybki samochód, by McLaren mógł z nim nawiązać walkę. Podobnego zdania jest też drugi kierowca ekipy z Woking, Lando Norris.

W sezonie 2018 McLaren rozpoczął współpracę silnikową z Renault, wierząc, że pomoże im to rozwiązać wiele problemów, z którymi borykał się w trakcie trzech lat, korzystając z jednostek napędowych Hondy. I choć pierwszy rok nie był dużo lepszy, tak ubiegłoroczne mistrzostwa potwierdziły słuszność tej decyzji. Zespół z Woking zanotował bowiem znaczną poprawę, czego dowodem okazało się czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów i trzecia pozycja Carlosa Sainza w GP Brazylii.

W związku z tym, że McLaren został w 2019 najlepszą drużyną środka stawki, spodziewano się, że i w obecnym sezonie postarają się utrzymać swoją pozycję. O to może być jednak trudno, gdyż ekipa Racing Point przygotowała na ten rok samochód, który w wielu aspektach przypomina ubiegłoroczną mistrzowską konstrukcję – Mercedesa W10.

Piątkowe treningi przed wyścigiem o GP Austrii potwierdziły, że tegoroczna maszyna oznaczona symbolem RP20 będzie bardzo szybka. McLaren doskonale to widzi i wie, że na razie nie ma najmniejszych szans w pojedynku z zespołem Racing Point. Uwagę na to już w piątek zwrócili kierowcy ekipy z Woking.

„Racing Point było dzisiaj szczególnie szybkie” – przyznał Carlos Sainz, który w drugim treningu zajął 10. miejsce. „Spodziewaliśmy się, że będą szybcy, ale przewaga, jaką mieli nad resztą środka stawki na tak krótkim torze, jest szczególnie imponująca”.

„Moim zdaniem są zbyt daleko, aby spróbować podjąć z nimi walkę. Wygląda jednak, że przynajmniej z Renault będziemy walczyć, więc będzie jeszcze dobra zabawa”.

W podobnym tonie wypowiedział się drugi z kierowców zespołu McLaren, Lando Norris. Brytyjczyk w popołudniowym treningu zajął szóste miejsce, tracąc do trzeciego Sergio Pereza 0,142 sekundy.

„[Racing Point] z pewnością jest trochę przed nami” – powiedział Lando Norris. „Nie wydaje mi się, byśmy na nich za bardzo patrzyli w kwestii tego, jakie będzie nasze tempo. Ciężko powiedzieć, jak jest z resztą środka stawki, ponieważ Red Bull i Ferrari nie wydają się być tutaj tak szybcy, jak w zeszłym roku”.

„Myślę, że zrobiliśmy krok naprzód, podobnie jak cały środek stawki, więc będzie to interesujące. Sądzę, że jutro wszystko podkręcą tempo i będą jeździć z mniejszą ilością paliwa, więc zobaczymy. Myślę, że teraz skupiamy się tylko na sobie, próbujemy poznawać samochód i dowiedzieć się nowych informacji” – dodał kierowca zespołu McLaren.

Image: © McLaren F1