Chase Carey: Zmiana formatu weekendu pozwoli na wydłużenie kalendarza Grand Prix

Chase Carey, dyrektor generalny Formuły 1 uważa, że dzięki planowanym zmianom w formacie weekendu wyścigowego możliwe będzie wydłużenie cyklu Grand Prix nawet do dwudziestu pięciu wyścigów.

Od momentu przejęcia Formuły 1 przez Liberty Media, Amerykanie jasno dawali do zrozumienia, że jednym z priorytetów jest dla nich wprowadzenie kolejnych wyścigów do kalendarza mistrzostw. Już w przyszłym sezonie Formuła 1 będzie gościć na dwóch nowych obiektach w Zandvoort oraz Hanoi, przez co sezon 2020 będzie liczył sobie aż dwadzieścia dwa wyścigi.

"Każdego roku biorę udział w dwudziestu jeden wyścigach, a w przyszłym w dwudziestu dwóch. Jestem świadomy, że ten sport ma swoje wyzwania, ale ludzie decydują się na to, wiedząc, że istnieją tutaj zarówno problemy, jak i wielkie atrakcje."

Dodanie kolejnych weekendów wyścigowych wymusza pewne zmiany mające na celu odciążenie ekip. W sezonie 2020 zimowe testy zostaną w tym celu skrócone z ośmiu do sześciu dni, natomiast w sezonie 2021 planuje się skrócenie weekendu wyścigowego poprzez przesunięcie czwartkowych sesji medialnych na piątek.

"Staramy się rozwiązać problem organizacji weekendu wyścigowego, zamykając go w trzech dniach. Weekend wyścigowy jest bardzo istotną częścią tego sportu, ale musimy zmodyfikować piątkowy harmonogram."

"Zmodyfikowaliśmy również plan testów zimowych oraz sezonowych skracając je. Wszystko po to, aby poradzić sobie z obciążeniem ludzi. Myślę jednak, że możemy zrobić więcej i nadal będziemy szukać sposobów, aby budować zdrowy i globalny sport."

Carey podkreśla również, że bardzo ważne dla Liberty Media jest umocnienie pozycji Formuły 1 w Stanach Zjednoczonych oraz wprowadzenie wyścigu na kontynencie afrykańskim.

"Chcemy zorganizować drugi wyścig w USA. Jest to ważne dla rozwoju tego sportu oraz szerszej obecności również w Azji. Ponadto obecnie nie ścigamy się w Afryce. Myślę, że istnieją różne wizje i jesteśmy bardzo skoncentrowani na osiągnięciu tego, co będzie dobre dla wszystkich w tym sporcie."

Spekulacje na temat dwudziestu pięciu wyścigów Grand Prix w jednym sezonie zdementował niemal natychmiast szef FIA, Jean Todt, stwierdzając, że Formuła 1 musi zachować charakter elitarny, a praca w niej powinna być przywilejem.

"Wszyscy w Formule 1 mają wyższe pensje niż jakikolwiek inny biznes, powinni więc być szczęśliwi. To nie znaczy, że nie jest to ciężka praca, ale powinniśmy pomyśleć o naszej pozycji. Kochamy to co robimy, mamy pasję i każdy w Formule 1 jest uprzywilejowany."

"Oczywiście masz pewne obowiązki - kiedy zajmowałem inne stanowiska w sporcie, pracowałem przez osiemnaście godzin, sześć lub siedem dni w tygodniu - ponieważ miałem pasję i chciałem rezultatu. Jeśli masz kochającą rodzinę, zrozumieją to. W końcu nie będziesz robić tego przez całe życie."