Cusick Motorsports i DragonSpeed kompletują stawkę 106. edycji Indianapolis 500

Cusick Motorsports / © Cusick Motorsports

Cusick Motorsports nawiązał współpracę z DragonSpeed, wynikiem której będzie wystawienie samochodu na tegoroczny wyścig Indianapolis 500. Tym samym skompletowana została pełna obsada imprezy.

Legendarny wyścig Indianapolis 500 zawsze przyciągał do siebie wielu kierowców, dla których start w nim był spełnieniem marzeń. Mimo to, nie każdy mógł stanąć na polach startowych, gdyż miejsc jest tylko 33 miejsc. W tym roku sytuacja wyglądała jednak inaczej. Choć mamy początek maja, istniały obawy, że w nadchodzącej edycji – już 106. – udział weźmie jedynie 32 kierowców.

Wszystko zmieniło się ostatecznie piątego maja, kiedy to ogłoszono, że Cusick Motorsports wspólnie z ekipą DragonSpeed wystawią jeden samochód. Oznacza to więc, że na starcie wyścigu stanie 33 zawodników.

„Ta możliwość znaczy dla nas bardzo wiele” – powiedział szef zespołu DragonSpeed, Elton Julian. „Dzięki współpracy z Donem Cusickiem, Stefanem Wilsonem oraz grupą partnerską Cusick Motorsports wracamy na Indy wcześniej, niż się spodziewaliśmy i jesteśmy o krok bliżej do stania się pełnoprawnym zespołem IndyCar.”

„Mając ten cel w zasięgu wzroku, mogę powiedzieć, że nie przyjeżdżamy na Brickyard, aby wyrównać rachunki – jesteśmy tu, aby wznowić naszą krzywą uczenia się IndyCar i wykorzystać nasze doświadczenia z lat 2019 i 200, a także wcześniejsze występy Stefana.”

„Dodanie Indy 500 do naszych zobowiązań w IMSA jest skomplikowane, ale wszyscy w DragonSpeed są w 100% gotowi na wyzwanie, jakim jest Indy” – dodał Julian.

Kierowcą ekipą został Stefan Wilson, który ma na swoim koncie trzy występy w wyścigu Indianapolis 500. W swoim debiucie – w 2016 roku – zajął 28. miejsce, dwa lata później odnotował swój najlepszy rezultat – 15. pozycję – a w ubiegłorocznej edycji został sklasyfikowany na ostatniej – 33. – lokacie po tym, gdy w początkowej fazie rywalizacji uległ wypadkowi na wjeździe do alei serwisowej.

Nie wiadomo, jakie są dalsze perspektywy Cusick Motorsports oraz DragonSpeed, jednak ci drudzy planowali rozszerzyć swój program IndyCar już kilka lat temu, ale pandemia koronawirusa mocno uderzyła w zespół i zmusiła ich do wstrzymania swoich planów.

Image: © Cusick Motorsports