Daytona 24 potencjalnym prologiem do startów Kubicy w Le Mans Hypercar

Robert Kubica / © FIA WEC

Występ polskiego kierowcy w 24-godzinnym wyścigu Daytona może być dla Kubicy pierwszym krokiem na drodze do regularnego ścigania się w kategorii Le Mans Hypercar.

W sezonie 2020 Polak łączył program wyścigowy w serii DTM wraz ze swoimi obowiązkami kierowcy rozwojowego ekipy Alfa Romeo Racing Orlen. Debiutancki sezon nie był jednak dla krakowianina udany. Wspierany przez PKN Orlen zespół Kubicy wyraźnie odstawał od pozostałych ekip, głównie ze względu na brak odpowiedniego doświadczenia. W konsekwencji tego nasz rodak tylko trzykrotnie zdołał ukończyć rywalizację na punktowanej pozycji. Największym osiągnięciem Kubicy w minionym sezonie było wywalczenie trzeciego miejsca podczas wyścigu na belgijskim torze Zolder.

Ubiegły rok był zarazem ostatnim, w którym samochody DTM posiadały swoją odrębną specyfikację. Począwszy od tegorocznej kampanii, kierowcy walczący w tych mistrzostwach rywalizować będą autami klasy GT3.

„Przez całe życie ścigałem się lekkimi samochodami o dużym poziomie docisku. Nie sądzę, aby przesiadka do auta GT3, które stawia na przyczepność mechaniczną, była dla mnie czymś interesującym” – przyznał Robert Kubica.

Obecnie wiele wskazuje na to, że występ w barwach ekipy High Class Racing startującej w klasie LMP2 może być wstępem do nowego rozdziału wyścigowej kariery dla zwycięzcy Grand Prix Kanady z sezonu 2008. Jest to dla Kubicy także wspaniała okazja do poznania specyfiki wyścigów wytrzymałościowych, a także do pokazania swojego tempa producentom, którzy w sezonie 2022 dołączą do rywalizacji w klasie Hypercarów. 

Image: © FIA WEC