Duet Ferrari liczy na więcej w Grand Prix Monako

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Reprezentanci składu z Maranello zakończyli piątkowe przygotowania przed siódmą rundą sezonu 2022 na szczycie tabeli, jednak doskonale zdają sobie sprawę z potrzeby wprowadzania dalszych poprawek ustawień przed kwalifikacjami i wyścigiem.

Charles Leclerc, podobnie jak w Hiszpanii, znalazł się na szczycie obu piątkowych treningów przed wydarzeniem w Monako. Jego przewaga w pierwszej sesji nad Sergio Perezem z Red Bulla wyniosła zaledwie 0.039 sekundy. To trochę za mało, aby zapewnić Monakijczykowi komfort.

„W pierwszym treningu nie było wspaniale, natomiast w drugim było już nieco lepiej. Musimy zrobić kolejny krok w sobotę. Jestem prawie pewien, że każdy ma spory margines w piątek, tak samo kierowcy, więc na razie układ sił nie jest do końca znany” – powiedział Leclerc.

„Początkowe odczucia są dobre. Samochód wygląda na mocny, również w tempie wyścigowym wydajemy się konkurencyjni, mimo że ruch na torze był spory.”

„Mam nadzieję, że możemy się poprawić od soboty w sposób, na jaki liczymy i mieć od tego momentu wspaniały weekend” – dodał.

24-latek stwierdził także, iż równie ważne jest to, aby był w stanie samodzielnie prowadzić własną grę za kierownicą, która opierać się będzie na racjonalnym podejściu do ryzykowania na torze.

„Rozegrałem to stopniowo i na razie wszystko idzie świetnie. Jednak kiedy postawisz ten ostatni krok, ryzyko staje się wyższe i zrobimy to tylko w kwalifikacjach. To bardzo trudne, ponieważ nawierzchnia jest bardzo wyboista i często przejeżdżamy po krawężnikach” – wyjaśnił.

„Naprawdę możesz poczuć, że dla wszystkich jest to duża różnica w porównaniu z zeszłorocznym samochodem. Sprawia to, iż jest to jeszcze bardziej wymagające zadanie niż wcześniej. Na razie jesteśmy konkurencyjni, więc jestem szczęśliwy.”

Jego zespołowy partner Carlos Sainz, który ustępował wychowankowi tych ulic zaledwie o mniej niż pięć setnych sekundy w drugiej piątkowej sesji, uważa, iż Ferrari radzi sobie lepiej niż ktokolwiek inny z wyboistą nawierzchnią Monako.

„Ważne jest to, że jesteśmy szybcy. Czujemy się całkiem nieźle w obliczu wyzwania, jakim jest ten tor” – powiedział Sainz.

„Te samochody są o wiele bardziej zróżnicowane w każdym miejscu, o wiele trudniej jest nad nimi zapanować na nierównościach i przejeżdżać krawężniki. Wygląda na to, że inni mają z tym większe problemy.”

„Wszystko wskazuje na to, że dobrze pracujemy z oponami, a jednocześnie mamy przyzwoity poziom przyczepności, co jest tutaj istotną rzeczą. Wyboje i tarki będą dla wszystkich wyzwaniem” – zakończył Hiszpan.

Image: © Scuderia Ferrari