Dżudda wprowadza poprawki do układu toru przed tegorocznym GP Arabii Saudyjskiej

Jeddah Corniche Circuit / © Alpine F1

Tor Dżudda w Arabii Saudyjskiej przejdzie kosmetyczne zmiany w celu zwiększenia widoczności w zakrętach oraz bezpieczeństwa kierowców, a także dla poprawy komfortu kibiców.

Podczas gdy kierowcy F1 pochwalili nowy obiekt przed inauguracyjną rundą o Grand Prix Arabii Saudyjskiej w zeszłym miesiącu, pojawiły się również obawy kilku zawodników dotyczące ostatniego sektora toru, w którym znajduje się szereg szybkich sekcji i ślepych zakrętów.

Niestety obawy te okazały się słuszne w czasie niedzielnego wyścigu. Podczas drugiego restartu, gdy cała stawka wjechała w trzeci zakręt, kontakt między Charlesem Leclerciem i Sergio Perezem sprawił, że kierowca Red Bulla stracił panowanie nad samochodem. Nie mający pojęcia o tym, co się wydarzyło, George Russell wcisnął hamulec tylko po to, aby zostać uderzonym przez Nikitę Mazepina.

Szef Grand Prix Arabii Saudyjskiej, Martin Whitaker, ujawnił, że zmiany na torze zostaną wprowadzone przed marcowym powrotem F1 do Dżuddy.

„Staramy się poprawić obiekt w niektórych obszarach. Po pierwsze, nastąpi jedna lub dwie drobne zmiany. Te poprawki są bezpośrednio związane z polem widzenia kierowcy z kokpitu. To minimalna praca, ale poprawi ona widoczność w kilku zakrętach. Po drugie, wprowadzimy niewielkie modyfikacje barier, które będą faworyzować linie, którymi kierowcy poruszają się po torze.”

Obiekt Jeddah został zbudowany w zeszłym roku w rekordowym czasie, a część infrastruktury toru pozostała niedokończona przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego. Whitaker twierdzi, iż zostaną wprowadzone niezbędne dokończenia i ulepszenia, aby sport mógł tam wrócić w ciągu dwóch miesięcy.

„Jest kilka obszarów, nad którymi pracujemy, aby poprawić wrażenia fanów, którzy powrócą na tor w marcu. Planujemy przesunąć niektóre kąty trybun, aby poprawić widoczność, a jednocześnie planujemy zwiększyć rozmiar i rozbudować strefy kibica, które cieszyły się niezwykłą popularnością” – powiedział Brytyjczyk.

„Musieliśmy przygotować cały obiekt w krótkim czasie, ale teraz, z tą niewielką przerwą do kolejnego wydarzenia, jesteśmy lepiej przygotowani do zrozumienia naszych ograniczeń. Ze względu na naszą lokalizację nie możemy zmienić zbyt wiele, ponieważ tor znajduje się na wąskim pasie lądu obok morza, ale z pewnością patrzymy na wejście i wyjście z toru.”

„Problemem było również zarządzanie ruchem, a układ dróg powodował niepotrzebne opóźnienia. Wyciągnęliśmy wnioski i teraz mamy czas, aby rozwiązać te aspekty oraz upewnić się, że każdy, kto powróci na tor, będzie miał równie dobre, jeśli nie lepsze wrażenia” – podsumował Whitaker.

Image: © Alpine F1