Ecclestone: Każdy kierowca jest do zastąpienia, nawet Hamilton

Bernie Ecclestone / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Bernie Ecclestone uważa, że Lewis Hamilton powinien zgodzić się na proponowane przez zespół warunki nowego kontraktu, ponieważ w innym przypadku Mercedes może zdecydować się na zatrudnienie bardziej ekonomicznego zawodnika.

Siedmiokrotny mistrz świata wciąż pozostaje bez kontraktu na sezon 2021, co generuje liczne spekulacje na temat przyszłości 36-latka w Formule 1. Ostatnie doniesienia medialne sugerują natomiast, że Hamilton zwiąże się ze stajnią z Brackley dwuletnim kontraktem z opcją przedłużenia o kolejny rok oraz – co ciekawe – otrzyma także możliwość wyboru swojego partnera zespołowego.

Do całej dyskusji na ten temat włączył się także Bernie Ecclestone, który uważa, że Mercedes powinien być bardziej stanowczy w negocjacjach nowej umowy z Brytyjczykiem.

„Gdybym był szefem Mercedesa, powiedziałbym Lewisowi wprost – albo akceptujesz naszą ofertę, albo się żegnamy. Każdego można zastąpić, a to ja decyduję o tym, kto dla nas jeździ” – powiedział były pryncypał F1 w rozmowie z F1-Insider.

90-latek porównuje obecną sytuację do czasów, gdy sam kierował zespołem F1.

„W 1983 roku Nelson Piquet został mistrzem świata w barwach ekipy Brabham. W tamtym okresie musiałem także podjąć ważną decyzję dotyczącą obsady drugiego fotela na kolejny rok.”

„W testach z bardzo dobrej strony pokazał się młody Brazylijczyk, Ayrton Senna. Jego osiągi spowodowały, że bardzo chciałem go mieć w swoim zespole. Kiedy Nelson się o tym dowiedział, bardzo się zdenerwował. Zachowywał się jak dziecko. Za nic nie chciał się zgodzić, aby Ayrton został jego zespołowym partnerem, ponieważ dobrze znał jego potencjał. Osobiście jednak nie obchodziło mnie jego zdanie.”

W wyniku nacisków głównego sponsora, Ecclestone został jednak zmuszony do odpuszczenia tematu Senny, który w sezonie 1984 wylądował w zespole Toleman.

„Nasz główny sponsor, Parmalat, nie chciał się zgodzić, aby w naszych szeregach było dwóch Brazylijczyków. Musiałem więc to wszystko dokładnie przemyśleć i ostatecznie zdecydowałem, że wewnętrzny spokój w ekipie jest najważniejszy.”

„Ponieważ jednocześnie byłem szefem stowarzyszenia konstruktorów, zrobiłem, co mogłem, aby Senna znalazł pracę u Tolemana. Wiedziałem, że wyrośnie z niego wielka gwiazda i dlatego chciałem go zobaczyć w Formule 1” – podsumował.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool