F1 rozważa przyznanie większej ilości punktów za wyścigi sprinterskie

Grand Prix Włoch / © Pirelli Motorsport

Według najnowszych doniesień, w przyszłorocznym harmonogramie F1 wzrośnie liczba weekendów zawierających wyścigi sprinterskie, za które kierowcy będą wynagradzani większą liczbą punktów niż dotychczas.

W tym sezonie byliśmy świadkami dwóch wyścigów sprinterskich – pierwszy został rozegrany podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii, drugi natomiast na włoskim torze Monza. Trzecia i ostatnia próba tego formatu odbędzie się jeszcze w tym miesiącu w Brazylii, po czym szefowie Formuły 1 i FIA zadecydują o kierunku działań na 2022 rok.

Jednak, dzięki pozytywnemu odzewowi ze strony kierowców oraz dużemu zainteresowaniu promotorów, jest niemal pewne, że koncepcja wyścigów sprinterskich powróci w przyszłym roku. Według wielu doniesień oraz wypowiedzi przedstawicieli sportu, ich liczba w kalendarzu wzrośnie z trzech do sześciu.

„W zasadzie uzgodniliśmy z zespołami, że będziemy patrzeć w kierunku sześciu imprez w przyszłym roku” – powiedział mediom Ross Brawn. „Musimy jeszcze przed tym wiele poprawić, ale naszym zdaniem, za rok powinniśmy podjąć pewne postępowe kroki, które na pewno nie będą radykalne.”

„Zmiany są potrzebne częściowo dlatego, że nadchodzi nowy samochód, a każdy musi się przyzwyczaić do nowego modelu.”

„Musimy zobaczyć wpływ nowego bolidu, byliśmy więc stosunkowo konserwatywni i ewolucyjni na 2022 rok.”

„Jesteśmy pozytywnie nastawieni do naszej koncepcji i bardzo zadowoleni, że Formuła 1 była na tyle odważna, aby wypróbować alternatywną opcję w trzech wyścigach i zobaczyć, jak to działa.”

Rozważane są jednak pewne modyfikacje wyścigu sprinterskiego; na przykład system punktowy, który obecnie nagradza tylko trzech najszybszych zawodników.

Brawn zaznacza, iż przed nadchodzącym sezonem zostaną podjęte tylko małe i stopniowe zmiany.

„Nie ma wątpliwości, że rozmawiamy z zespołami, w jaki sposób można uczynić sobotę nieco bardziej wymagającą, angażującą” – kontynuował. „Jestem bardzo optymistycznie nastawiony, że nowe samochody pomogą [w tym], ponieważ mają lepsze predyspozycje do ścigania się ze sobą. Rozmawiamy o tym, jak możemy zwiększyć nagrody za sobotę, aby kierowcy byli bardziej zainteresowani ściganiem się w sobotę o punkty.”

„Myślę, że takie pomysły, jak odwrócona stawka startowa, muszą jeszcze poczekać, ale muszę przyznać, że byłbym tym bardzo zainteresowany. Sądzę jednak, że byłby to krok za daleko. Wciąż jest kilka rzeczy, które są do przedyskutowania.”

„Problemem był na przykład brak pole position w piątek; nie było to przyjęte z entuzjazmem. To wciąż jest tematem naszych obrad.”

„Także nazwa wydarzenia [kwalifikacji sprinterskich] – my to nazywamy wyścigiem. Jeśli [coś] chodzi jak kaczka i kwacze jak kaczka… Nazwa zawodów to coś, co chcemy poprawić.”

„Może też podział punktów za sobotę mógłby sprawić, że byłby on bardziej wymagający i zachęcający kierowców do ścigania.”

Główną zmianą byłaby na pewno ilość punktów dla każdego zawodnika, jednak dodatkowo punkty dostawaliby także kierowcy z pierwszej dziesiątki, tak jak w przypadku normalnego wyścigu.

„Zaproponowaliśmy, aby nagrodą było około jednej trzeciej punktów, które dostaje się za wyścig. To była początkowa propozycja, która nie została przyjęta, ponieważ uważano, że musimy najpierw zobaczyć, jak funkcjonuje sprint, zanim przyznamy punkty. Sądzimy więc, że będzie to punkt wyjścia w dyskusji.”

„[Liczba punktów] musi być tak znacząca, żeby «opłacało się» walczyć, i jednocześnie sięgająca tak nisko w tabeli, że kierowcy na niższych pozycjach wciąż mogli po nie sięgnąć. Dodatkowo nie może być tak duża, żeby znacząco wpływać na mistrzostwa.”

„Oczywiście będzie mieć wpływ na mistrzostwa, musi mieć i tego chcemy, ale nie może być bardzo znaczące” – zakończył Brawn.

Image: © Pirelli Motorsport