Fabio Quartararo: Miło jest widzieć swoje nazwisko na szczycie

Fabio Quartararo - Petronas Yamaha SRT / © Petronas Yamaha SRT

Fabio Quartararo zakończył piątkowe sesje na torze w Misano z najlepszym czasem dnia. Francuz jest więc zadowolony z powrotu do dobrej dyspozycji.

Rundy na torze w Brnie i na Red Bull Ringu sprawiły wiele problemów Fabio Quartararo, gdyż zwycięzca dwóch wyścigów w Jerez w kolejnych trzech rundach zgromadził tylko 20 punktów. Obiekty te obnażały bowiem największą słabość Yamahy – jednostkę napędową.

Tor im. Marco Simoncellego w Misano to już jednak zupełnie inna historia. M1-ki radzą sobie tutaj bardzo dobrze, co też potwierdził Fabio Quartararo. Lider klasyfikacji generalnej w pierwszym treningu był drugi, a po południu znalazł się na szczycie tabeli – jego czas 1:32,198 to najlepszy wynik dnia. Nic więc dziwnego, że Francuz jest bardzo zadowolony ze swojego występu, zwłaszcza że miał też dobre tempo na zużytych oponach.

„Dzisiaj było naprawdę pozytywnie, ponieważ walczyliśmy przez miesiąc i mieliśmy trudne czasy” – przyznał Fabio Quartararo. „Tor lepiej pasuje do naszego motocykla. Więc tak, cieszę się, że wróciłem, nie tylko podczas jednego okrążenia, ale również i tempo było tak dobre”.

„Chciałem skończyć na pierwszej pozycji, ponieważ minęło wiele czasu, a zawsze jest miło widzieć swoje nazwisko na szczycie. Również nasze tempo było dobre. Skończyłem z 25. okrążeniami na tylnej oponie, a w drugim przejeździe postawiliśmy na twardy przód i zrobiliśmy wielką poprawę”.

Drugi czas dnia uzyskał Maverick Vinales z fabrycznej ekipy Yamahy. Według Fabio Quartararo to właśnie Hiszpan będzie jego największym przeciwnikiem podczas GP San Marino i Riwiery Rimini.

„Tak, dla mnie Maverick jest głównym rywalem na tym torze, jest naprawdę silny. Wygląda jednak na to, że używał innych opon niż my – przód i tył pod próbę czasową” – zaznaczył Fabio Quartararo. „To trochę zabawne, że na tym samym motocyklu używamy różnych opon, ale odkąd przyszedłem do MotoGP, to mniej więcej tak jest”.

Fabio Quartararo przyznał również, że wciąż Yamasze brakuje tempa z dwóch pierwszych rund, jednak prace inżynierów zmierzają w dobrym kierunku. Wszystko za sprawą części, które przywieźli do Misano. Francuz zdradził także, że kolejna, ważna partia spodziewana jest za dwa tygodnie.

„Mamy naprawdę dobry motocykl. Nie czuję się co prawda dokładnie tak, jak w Jerez, ponieważ wciąż mamy pewne problemy. Powiedzmy, że musimy poradzić sobie sami” – powiedział lider klasyfikacji generalnej.

„Mówiąc szczerze, Yamaha ciężko pracuje. Mieliśmy trochę pozytywnych wiadomości przed dwoma weekendami na Misano i wiemy, że musimy trzymać kciuki przez dwa tygodnie, by mieć kolejne na Barcelonę. Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni pewny siebie, ponieważ nie mamy pełnego pakietu, którego chcę. Ważne jest jednak, aby w nich wierzyć [w Yamahę] i również wywrzeć na nich trochę presji. Nie są to jednak nowe części motocykla, ale rzeczy, które mieliśmy i musimy mieć ponownie” – dodał Fabio Quartararo.

Image: © Petronas Yamaha SRT