Ferrari planuje uruchomić nowy symulator w połowie 2021 roku

Sebastian Vettel - Scuderia Ferrari / © Motorsport Grand Prix

Jeszcze w tym roku zespół Ferrari ukończy budowę nowego symulatora, który ma wejść do użytku w połowie sezonu 2021.

Jednym z wielu problemów trapiących ekipę z Maranello jest obecnie brak korelacji pomiędzy pomiarami z tunelu aerodynamicznego a danymi zebranymi w trakcie weekendów wyścigowych. Aby rozwiązać te trudności, Scuderia Ferrari zamierza wykorzystać nowy symulator.

Aktualnie włoski zespół korzysta z symulatora nazywanego „pająkiem”, opracowanego ponad dekadę temu przez firmę Moog. Niestety, z biegiem czasu urządzenie to zaczęło coraz bardziej odstawać od jego odpowiedników używanych przez Mercedesa i Red Bulla, na skutek czego została podjęta decyzja o jego wymianie.

Początkowo zakładano, że elementy nowego symulatora dotrą do Maranello na początku roku 2020. Plany te pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa, w wyniku której fabryka musiała zostać na pewien czas zamknięta.

Jak donosi dziennik Corriere della Sera, na skutek tych opóźnień, budowa wartego blisko 6 milionów euro następcy „pająka” zakończy się co prawda jeszcze w tym roku, ale jego zaprogramowanie oraz kalibracja potrwają mniej więcej do połowy sezonu 2021. Oznacza to, że nowy symulator posłuży zespołowi Ferrari przede wszystkim jako pomoc w pracy nad samochodem na sezon 2022.

Image: © Motorsport Grand Prix