Ferrari zapowiada wprowadzenie kolejnych poprawek do konstrukcji SF1000

Scuderia Ferrari / © Motorsport Grand Prix

Scuderia Ferrari przywiezie na Węgry nowy pakiet poprawek, obejmujący modyfikacje chłodnic oraz układu wydechowego.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zespół Ferrari przygotuje na wyścig o Grand Prix Węgier duży pakiet poprawek mających poprawić osiągi bolidu SF1000. Będzie to pierwsza część poprawek, która ma następnie zostać uzupełniona kolejnym zestawem nowych części podczas weekendu wyścigowego na torze Silverstone.

Jedną z wielu bolączek tegorocznej konstrukcji Ferrari jest niedostatek osiągów na prostych odcinkach. Aby temu zaradzić, fabryka w Maranello przygotowała na Grand Prix Styrii między innymi nowe przednie skrzydło, jednakże z powodu kolizji obu czerwonych samochodów na starcie wyścigu, nie sposób było sprawdzić jego skuteczności w warunkach wyścigowych.

Inżynierowie Ferrari nie poprzestają jednak na modyfikacjach zewnętrznych części pakietu aerodynamicznego. Podczas Grand Prix Węgier zamierzają oni wprowadzić nowy układ chłodzenia. Już podczas wyścigu w Styrii można było zauważyć zmodyfikowany kształt wlotów powietrza, który na Węgrzech zostanie uzupełniony o przeprojektowany układ chłodnic zapewniający mniejsze opory aerodynamiczne przy zwiększonej sprawności odbierania ciepła od silnika.

Nie jest to jedyna zmiana, jaka czeka SF1000. Wraz z przeprojektowaniem układu chłodnic, zmodyfikowany zostanie także układ wydechowy. Według informacji Franco Nugnesa, ma on być poprowadzony w sposób bardziej zwarty i bliższy blokowi silnika. Dzięki temu poprawie ulec ma przepływ powietrza wokół jednostki napędowej.

Na Węgrzech nie zobaczymy jednak nowej przedniej sekcji bolidu Ferrari. Konstrukcja nowego, wąskiego nosa jaki znamy chociażby z samochodu Mercedesa, nie opuściła do tej pory tunelu aerodynamicznego i nadal pozostaje na koncepcyjnym etapie prac. Co więcej, coraz częściej można słyszeć opinie, że nowy nos opracowany przez dział konstrukcyjny na czele którego stoi Simone Resta, nie przynosi takich korzyści na jakie liczyli jego projektanci, wskutek czego prace nad nim miały zostać na pewien czas wstrzymane. Oznacza to, że nowa konstrukcja nosa pojawi się w Ferrari najwcześniej podczas weekendu wyścigowego na torze Silverstone.

Warto jednak zaznaczyć, że w chwili obecnej już tylko cztery zespoły: Ferrari, Haas, Alfa Romeo i Williams pozostają przy starej koncepcji aerodynamicznej, a cała pozostała część stawki stosuje już w swoich samochodach wąskie przednie sekcje.

Image: © Motorsport Grand Prix