FIA opracowuje inne scenariusze na wypadek powtórki z piątkowych treningów GP Eifelu

Grand Prix Eifelu / © Williams F1

Michael Masi, dyrektor wyścigowy Formuły 1 przyznał, że Międzynarodowa Federacja Samochodowa pracuje nad planami awaryjnymi, aby uniknąć dalszych zakłóceń, które pojawiły się podczas piątkowych sesji treningowych na torze Nurburgring.

Tuż po potwierdzeniu rywalizacji na torze Nurburgring, powszechnie zakładano, że warunki atmosferyczne, panujące o tej porze roku w Niemczech, mogą wpłynąć niekorzystnie na rozegranie Grand Prix i tak finalnie się stało, co potwierdziło się podczas dwóch pierwszych sesji treningowych, które z powodu mgły zostały anulowane.

Okazało się, że w obu treningach kierowcy nie mogli wyjechać na tor z powodu braku możliwości startu śmigłowców medycznych, które gdyby zaszła taka potrzeba, musiałyby udać się do wyznaczonych szpitali, aby przetransportować poszkodowanego.

Mimo że prognoza pogody na sobotę zakłada, iż kierowcy pojawią się na torze Nurburgring, FIA opracowuje plany awaryjne, które zostaną wprowadzone w życie, jeśli powtórzy się sytuacja z piątku.

"Pogoda i wilgoć są w porządku, po prostu helikopter medyczny nie był w stanie polecieć do szpitala, czego powodem była mgła" - powiedział Masi dla The Race.

"Mimo iż mamy helikopter telewizyjny, który latał nad torem, przelot z toru do któregokolwiek ze szpitali, gdyby zaszła taka potrzeba, nie był możliwy."

"Prognoza (na sobotę - przyp. red.) wygląda lepiej, ale pracujemy również nad pewnymi planami awaryjnymi, gdybyśmy mieli podobną sytuację."

Australijczyk nie zdradził jednak, jak wyglądają te plany przyznając, że zostaną one ujawnione w momencie, kiedy zajdzie taka potrzeba.

Na chwilę obecną kierowcy pojawią się na torze o godzinie 12:00, aby odbyć godzinny trening, a następnie wezmą udział w sesji kwalifikacyjnej, która została zaplanowana na godzinę 15:00.

Image: © Williams F1