Formuła 1 finalizuje wzór przyszłorocznego kalendarza

Grand Prix Węgier 2020 / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Prace nad kalendarzem wyścigowym na sezon 2021 weszły w ostatnią fazę przygotowań obejmującą podpisanie ostatnich umów i innych istotnych dokumentów.

Tegoroczny sezon Mistrzostw Świata Formuły 1 miał składać się z rekordowych dwudziestu dwóch wyścigów rozgrywanych między innymi na torach w Holandii czy Wietnamie, jednakże wybuch pandemii COVID-19 skutecznie pokrzyżował te plany. Do tej pory odwołano bowiem ponad połowę z planowanych wyścigów, a sezon rozpoczął się dopiero w lipcu. Co więcej, nadal nie jest znany ostateczny kształt kalendarza obecnego sezonu.

Ponieważ jednak sezon 2021 zbliża się wielkimi krokami, prace nad jego układem muszą toczyć się równolegle z planowaniem tegorocznego cyklu zmagań. Jak ogłosił Chase Carey, układ przyszłorocznego kalendarza zbliżony jest to tego, jaki planowany był na ten rok.

"Planujemy sezon 2021, który będzie wyglądał mniej więcej tak, jak spodziewaliśmy się na początku tego roku" - powiedział Chase Carey, szef Formuły 1.

"Prawdopodobnie będzie to kalendarz z dwudziestoma dwoma wyścigami. Będzie zaczynać się i kończyć mniej więcej tak jak w latach ubiegłych."

Jednocześnie Carey uchylił nieco rąbka tajemnicy dotyczącej rozłożenia w czasie rekordowej liczby dwudziestu dwóch weekendów wyścigowych.

"Możemy sprawić, że będzie nieco więcej miejsca na początku kalendarza, a druga połowa będzie bardziej skondensowana. To da nam więcej elastyczności, ale moim zdaniem to raczej poprawka niż znacząca restrukturyzacja."

Szef Liberty Media przyznał także dlaczego o przyszłorocznym kalendarzu dowiemy się z opóźnieniem, a także kiedy w tym roku możemy spodziewać się pierwszych wyścigów z udziałem publiczności.

"Nie ogłosiliśmy jeszcze kalendarza na 2021, ponieważ skupiamy się na tym roku. Kalendarz na 2021 jest bliski sfinalizowania, mamy jeszcze tylko kilka umów do podpisania."

"Myślę że pierwszym wyścigiem, na którym może pojawić się mała liczba kibiców, jest najprawdopodobniej Mugello. Na następnych wyścigach liczba kibiców prawdopodobnie będzie rosła i mam nadzieję, że będzie ich jak najwięcej" - dodał Carey.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images