Formuła E potwierdza kolejną część kalendarza na sezon 2021

Lucas Di Grassi - Audi Sport Abt Schaeffler FE Team / © Formula E

Rzym, Walencja, Marrakesz, Monte Carlo i Santiago będą lokalizacjami kolejnych sześciu wyścigów, które potwierdziła Formuła E na sezon 2021. Seria jednocześnie przełożyła rundy w Sanyi i Seulu planowane na kolejno marzec i maj.

Po pierwszym weekendzie kampanii, który odbędzie się w Arabii Saudyjskiej, zespoły będą miały półtora miesiąca na transport sprzętu do Europy, gdzie 10 kwietnia w Rzymie odbędzie się trzecie E-Prix tegorocznego sezonu. Kolejne wydarzenie będzie gościć tor Ricardo Tormo, który przez ostatnie trzy lata był miejscem przedsezonowych testów. Nitka obiektu ma się jednak różnić od tej używanej podczas przygotowań.

Podczas piątej rundy w Monako Formuła E pierwszy raz w historii użyje pełnej konfiguracji tego legendarnego ulicznego obiektu. Będzie to zatem moment realnego porównania elektrycznych bolidów z autami innych serii, w tym Formuły 1.

Kolejnym przystankiem będzie Marrakesz, po którym zespoły udadzą się na dwie rundy do Chile, mające początkowo rozpoczynać rok rywalizacji elektrycznych maszyn. Cały tegoroczny sezon ma składać się z czternastu rund, a kolejne wyścigi zostaną ogłoszone w kolejnych miesiącach.

Zarządzający serią Jamie Reigle przyznał, że wydarzenia w różnych częściach planety są jednym z najlepszych cech Formuły E. Wspomniał on również o Formula E Accelerate, czyli esportowych mistrzostwach, w których każdy zespół wystawia dwóch kierowców ścigających się na sześciu torach. Zachętą do oglądania zmagań może być obecność polskich zawodników, Kuby Brzezińskiego i Nikodema Wiśniewskiego.

"Jesteśmy zobowiązani do dostarczania globalnego kalendarza będącego na odpowiednim poziomie dla pierwszego sezonu z atestem mistrzostw świata. Ściśle współpracujemy ze wszystkimi naszymi partnerami z różnych zespołów, producentów, sponsorów, nadawców i miast goszczących wyścigi, aby dostosować się do panujących okoliczności, zapewnić zdrowie i bezpieczeństwo wszystkich zaangażowanych" - powiedział Reigle.

"Zrobimy to, zachowując, co fani najbardziej kochają w Formule E: nieprzewidywalne ściganie, kultowe lokalizacje i mieszankę świata rzeczywistego i wirtualnego, a wszystko to podtrzymane naszym wyścigiem o lepszą przyszłość" - przyznał.

"Praca nad kalendarzem mistrzostw w normalnych okolicznościach jest obszernym zadaniem, które wymaga miesięcy planowania i przygotowań, we współpracy z wieloma miastami i udziałowcami. Ten zestaw wyścigów demonstruje zwinność Formuły E w reagowaniu na każdą sytuację oraz ciągłe tworzenie fascynującego i wymagającego kalendarza dla zespołów i kierowców" - wyjaśnił współzałożyciel Formuły E, Alberto Longo.

"Nadal pracujemy nad ostatnią serią wyścigów i zapewniamy, że pierwszy sezon jako Mistrzostwa Świata FIA spełni oczekiwania nasze i wszystkich fanów" - dodał.

Image: © Formula E