Franco Morbidelli: Ostatnie 10 okrążeń to było coś niewiarygodnego

Franco Morbidelli - Petronas Yamaha SRT / © Petronas Yamaha SRT

Franco Morbidelli po bezbłędnym wyścigu na torze Misano odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w klasie MotoGP. Kluczem do sukcesu Włocha było równe tempo przez cały dystans rywalizacji.

Franco Morbidelli rozpoczynał wyścig o GP San Marino i Riwiery Rimini z drugiego pola, tuż za Maverickiem Vinalesem. Włoch wyczuł jednak idealny moment zgaśnięcia czerwonych świateł i jako lider wszedł w pierwszy zakręt. Zawodnik Yamahy rozpoczął wtedy ucieczkę wraz ze swoim rodakiem, Valentino Rossim.

Obaj uciekli od rywali w pierwszej fazie wyścigu, a w pewnym momencie Morbidellemu udało się urwać także dziewięciokrotnego mistrza świata. 25-latek szybko zbudował sobie wtedy ponad 2,5 sekundy przewagi nad grupą pościgową i mógł kontrolować przebieg rywalizacji. Tę różnice utrzymał do mety i dzięki temu mógł cieszyć się ze zwycięstwa na torze w Misano.

„Wyścig był świetny, miałem dobry start i w początkowej fazie czułem presję ze strony Vale” – powiedział Franco Morbidelli. „Widziałem, że odjeżdżamy i miałem nadzieję, że nie będziemy ze sobą walczyć. Potem zobaczyłem, że uciekam. To było wielką niespodzianką”.

„Kiedy zobaczyłem, że odjeżdżam, powiedziałem sobie »po prostu staraj się utrzymać rytm«, ale to, co widziałem na tablicy, było niesamowite. 10 ostatnich okrążeń było czymś niewiarygodnym, ponieważ miałem okazję pomyśleć o wielu rzeczach”.

„Ty było wspaniałe uczucie, to było 10 najważniejszych okrążeń w mojej karierze. Dobrze się bawiłem i chcę tylko podziękować mojemu zespołowi i wszystkim, którzy ze mną pracowali”.

Sezon 2020 jest niesamowicie wyrównany i nieprzewidywalny pod nieobecność kontuzjowanego Marca Marqueza. Swoją szansę na pierwsze zwycięstwo wykorzystują więc kolejni zawodnicy. W GP Hiszpanii premierowy triumf odniósł Fabio Quartararo, w GP Czech Brad Binder, w GP Styrii Miguel Oliveira, a podczas GP San Marino i Riwiery Rimini dołączył do tego grona Franco Morbidelli.

„Czuję, że wygrana w wyścigu MotoGP robi różnicę. Po prostu czujesz się dumniejszy i pewny siebie. Tak, jak już powiedziałem po rywalizacji, jestem pełen dumy i czuję się dobrze”.

„Nie myślę zbyt wiele o tym, co myślą o mnie inni zawodnicy. Po prostu staram się jak najlepiej wykonywać moją pracę i dziś zrobiłem wszystko w porządku” – zakończył Franco Morbidelli.

Po wyścigu o GP San Marino i Riwiery Rimini liderem klasyfikacji generalnej został Andrea Dovizioso. Zawodnik fabrycznego Ducati w sześciu rundach zgromadził 76 punktów i o 6 wyprzedza Fabio Quartararo, który nie ukończył rywalizacji w Misano. Franco Morbidelli po triumfie awansował natomiast na siódme miejsce i do swojego rodaka traci jedynie 19 „oczek”.

Image: © Petronas Yamaha SRT