Gene: Obecny Charles jest wersją 2.0 samego siebie

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Marc Gene, ambasador zespołu Ferrari, podkreślił, że Charles Leclerc jest zupełnie innym kierowcą w 2022 roku, który ewoluował zarówno pod względem mentalności, jak i nastawienia do każdego nadchodzącego wyścigu.

Gene rozpoczął swoją karierę w Formule 1 w barwach Minardi w latach 1999-2000, w trakcie których udało mu się wystartować w trzydziestu trzech Grand Prix. W 2003 i 2004 roku był obecny w kolejnych trzech weekendach wyścigowych, tym razem reprezentując Williamsa, po czym ostatecznie w latach 2004-2010 został głównym kierowcą testowym stajni z Maranello.

Hiszpan wciąż jest powiązany z Ferrari, dzięki czemu od przybycia Leclerca do włoskiej ekipy w 2018 roku miał szansę na obserwację jego postępów na torze, jak i poza nim.

„Kiedyś był bardzo emocjonalny, a w tym roku bardzo się zmienił” – powiedział Gene w podcaście F1 Nation. „Obecny Charles jest wersją 2.0 samego siebie.”

„Kiedy pojechałem do Barcelony na prywatne testy, spędziliśmy razem dużo czasu” - wyjaśnił. „Całkowicie zmienił się jego sposób myślenia oraz mentalność, i można to zobaczyć.”

Gene wytłumaczył, że za metamorfozą młodego kierowcy stoi głównie stabilizacja w ekipie z Maranello osiągnięta dzięki dyrektorowi zespołu Matti Binotto oraz koledze z drugiej strony garażu Carlosowi Sainzowi.

„Trzej główni bohaterowie tego zespołu – dwaj kierowcy i dyrektor zespołu – nie są emocjonalni” – zauważył. „Mattia jest w połowie Szwajcarem, a spokój, który można zauważyć u Carlosa, pochodzi od jego ojca.”

„Myślę, że Mattia, Charles i Carlos będą bardzo ważni w utrzymaniu tych emocji, które Włosi mają w zwyczaju posiadać. Ja zostawiam to do rozwiązania Tifosi!”

Utrzymanie swoich emocji na wodzy pomoże w osiągnięciu oczywistego celu Ferrari, którym jest pokonanie Red Bulla i Mercedesa, tym samym zdobywając koronę dla najlepszego konstruktora sezonu. Warto zaznaczyć, że ostatni raz taki tytuł powędrował do fabryki w Maranello w 2008 roku, gdy ekipę reprezentowali Kimi Raikkonen i Felipe Massa.

„Zawsze powtarzam, że więcej można się nauczyć ze złych lat niż z dobrych” – powiedział Gene.

„Teraz gdy mamy dobry samochód, myślę, że jesteśmy gotowi na nową erę, ponieważ jest to wciąż zespół, który chce się zrewanżować za ostatnie lata.”

Sam Hiszpan nie spodziewa się jednak, że Ferrari nagle zacznie dominować nad stawką podobnie jak Mercedes przez ostatnie lata.

„Cykle nie mogą być dłuższe niż ten, który miał Mercedes. To najdłuższy, jaki prawdopodobnie zobaczymy w historii F1” – skomentował Gene. „Jednak z pewnością ten zespół jest gotowy, by otworzyć nową erę.”

Charles Leclerc, Carlos Sainz i Mattia Binotto - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari
Image: © Scuderia Ferrari