GP Kanady: Max Verstappen odparł ataki Carlosa Sainza i triumfował w Montrealu. Udany powrót Charlesa Leclerca

Max Verstappen - Oracle Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen obronił się przed atakami Carlosa Sainza i odniósł zwycięstwo w wyścigu o GP Kanady. Podium uzupełnił Lewis Hamilton. Na uwagę zasługuje również wynik Charlesa Leclerca, który po starcie z 19. pola rywalizację w Montrealu zakończył na piątej pozycji.

W niedzielę nie było już śladu po sobotnich opadach deszczu i wyścig o GP Kanady odbywał się na suchej nawierzchni. Na początku rywalizacji temperatura powietrza wynosiła 20 stopni Celsjusza, natomiast asfalt rozgrzany był do 41.

Start rywalizacji na torze w Montrealu przebiegł bardzo spokojnie i kierowcy z czołówki zachowali swoje pozycje z kwalifikacji. Tym samym prowadzenie utrzymał Max Verstappen, drugie miejsce Fernando Alonso, a trzecie Carlos Sainz. Również w dalszej części stawki było spokojnie. Czwarty był Lewis Hamilton, który obronił się przed atakami Kevina Magnussena, a na piąte miejsce awansował Esteban Ocon, po słabszej reakcji startowej Micka Schumachera. Niemiec stracił również siódme miejsce w połowie okrążenia na rzecz George’a Russella. Dziesiątkę zamknęli Daniel Ricciardo oraz Guanyu Zhou.

Niewiele na starcie wyścig zyskał ruszający z dziewiętnastego pola Charles Leclerc. Kierowca Ferrari zdołał się jedynie przesunąć na siedemnastą pozycję. Wiele nie udało się ugrać również Sergio Perezowi, który awansował na miejsce jedenaste.

Gdy na trzecim okrążeniu kierowcy mogli korzystać z systemu DRS, szybki użytego z tego zrobił Carlos Sainz, który wyprzedził Fernando Alonso i awansował na drugie miejsce. W międzyczasie na szóste miejsce – po skutecznym ataku na Estebanie Oconie – przesunął się George Russell. Brytyjczyk ruszył następnie w pogoń za Kevinem Magnussenem, który miał delikatnie uszkodzone przednie skrzydło. M. in. z tego powodu Duńczyk nie stawiał oporu i na piątym okrążeniu uległ kierowcy Mercedesa.

Co ciekawe już po pięciu okrążeniach w alei serwisowej pojawili się Sebastian Vettel oraz Pierre Gasly. Również Carlos Sainz, który na ten moment był autorem najlepszego czasu okrążenia, zgłaszał swoim inżynierom o grainingu przednich opon.

Po siedmiu okrążeniach Kevin Magnussen został zmuszony do zjazdu do alei serwisowej, celem naprawienia uszkodzonego skrzydła. Po powrocie na tor Duńczyk spadł na ostatnie, dwudzieste miejsce.

Na ósmym okrążeniu udział w wyścigu o GP Kanady zakończył Sergio Perez. W samochodzie Meksykanina doszło bowiem do awarii i zmuszony był zatrzymać auto na poboczu. Jednocześnie też na torze „pojawił się” wirtualny samochód bezpieczeństwa. Sytuację tę wykorzystali Max Verstappen i Lewis Hamilton, którzy zjechali do alei serwisowej na wymianę opon. Holender powrócił na tor na trzecim miejscu, natomiast Brytyjczyk na szóstym. Nowym liderem został natomiast Carlos Sainz.

Rywalizacja została wznowiona pod koniec dziesiątego okrążenia. Czołowa dziesiątką wyglądała wówczas następująco: Carlos Sainz, Fernando Alonso, Max Verstappen, George Russell, Esteban Ocon, Lewis Hamilton, Mick Schumacher, Guanyu Zhou, Daniel Ricciardo oraz Alexander Albon. Charles Leclerc był natomiast trzynasty, do jadącego przed nim Lando Norrisa tracił mniej niż sekundę.

Na piętnastym okrążeniu Max Verstappen wyprzedził przy pomocy systemu DRS Fernando Alonso i awansował na drugie miejsce. Do prowadzącego Carlosa Sainza tracił w tamtym momencie 5,5 sekundy. Holender, dzięki świeższym oponom, dysponował jednak nieco lepszym tempem od Hiszpana.

W międzyczasie doszło też do kilku zmian w dalszej części stawki. Na piąte miejsce przesunął się Lewis Hamilton, który bez większych problemów poradził sobie z Estebanem Oconem. Na dwunaste miejsce awansował z kolei Charles Leclerc. Kolejnym celem Monakijczyka był Valtteri Bottas, który walczył z Alexandrem Albonem.

Gdy w końcu na siedemnastym okrążeniu Fin poradził sobie z Tajem, sytuację tę wykorzystał Leclerc, który chwilę później wyprzedził kierowcę Williamsa. Tym samym był już jedenasty.

Na dziewiętnastym okrążeniu posłuszeństwa odmówił samochód Micka Schumachera. Tym samym Niemiec był drugim kierowcą, który musiał wycofać się z wyścigu o GP Kanady. Ponownie więc doszło do wirtualnej neutralizacji. Sytuację tę tym razem wykorzystał George Russell i po wymianie opon powrócił do rywalizacji na piątej pozycji. U swoich mechaników zjawili się także m.in. Esteban Ocon, Guanyu Zhou i Daniel Ricciardo. Z postojem zdążył również Carlos Sainz, który na tor powrócił na trzeciej pozycji, tuż przed Lewisem Hamiltonem.

Po dwudziestu okrążeniach czołowa dziesiątka wyglądała następująco: Max Verstappen, Fernando Alonso, Carlos Sainz, Lewis Hamilton, George Russell, Esteban Ocon, Valtteri Bottas, Charles Leclerc, Lance Stroll oraz Guanyu Zhou.

Okrążenia 22. i 23. były niezbyt przyjemne dla Fernando Alonso. Hiszpan, który wciąż nie odbył wymiany ogumienia, nie miał najmniejszych szans w starciu z Carlosem Sainzem oraz Lewisem Hamiltonem. Tym samym kierowca Alpine spadł na czwartą pozycję. W tym momencie jego przewaga nad George’em Russellem wynosiła blisko 8 sekund. W międzyczasie Valtteriego Bottasa wyprzedził Charles Leclerc i dzięki temu awansował już na siódmą lokatę.

Po 29. okrążeniach na zjazd do alei serwisowej został zaproszony w końcu Fernando Alonso. Hiszpan powrócił na tor na miejscu siódmym, ok. 2 sekundy za Charlesem Leclerkiem, który toczył pojedynek z Estebanem Oconem. Mimo korzystania z systemu DRS Monakijczyk miał jednak sporo problemów, by poradzić sobie z Francuzem.

W połowie liczącego 70 okrążeń wyścigu o GP Kanady czołowa dziesiątka prezentowała się następująco: Max Verstappen, Carlos Sainz, Lewis Hamilton, George Russell, Esteban Ocon, Charles Leclerc, Fernando Alonso, Valtteri Bottas, Lance Stroll oraz Guanyu Zhou. Różnice w czołówce były jednak bardzo duże. Verstappen o 8 sekund wyprzedzał Sainza, który miał taką samą przewagę nad Hamiltonem. Brytyjczyk miał również 10 sekund zapasu nad swoim zespołowym kolegą, który natomiast o 18 sekund wyprzedzał Estebana Ocona. Francuz wciąż bronił się przed Charlesem Leclerkiem. Co ważne, Monakijczyk w dalszym ciągu jechał na tych samych – twardych – oponach, na których wystartował.

Po 41. okrążeniach Charles Leclerc w końcu zjechał do alei serwisowej. Niestety, mechanicy mieli nieco problemów i postój Monakijczyka trwał aż 5,3 sekundy. Strata kierowcy Ferrari była bardzo duża, bo na tor powrócił dopiero na dwunastej pozycji, tuż za Danielem Ricciardo, który próbował poradzić sobie z Yukim Tsunodą.

Po kolejnym „kółku” na swój drugi postój zjechał lider wyścigu, Max Verstappen. W samochodzie Holendra założono twarde opony, na których musiał dojechać już do samej mety. Kierowca Red Bulla tuż po wyjeździe z alei serwisowej stoczył pojedynek z Lewisem Hamiltonem – ostatecznie wyprzedził go dzięki systemowi DRS i awansował na drugie miejsce. Jak się okazało, Brytyjczyk chwilę później również zjechał na wymianę ogumienia. Siedmiokrotny mistrz świata wrócił na tor na czwartej pozycji, około 12 sekund za George’em Russellem. Były reprezentant Williamsa nie zwlekał jednak z wizytą u swoich mechaników i pojawił się u nich po 45. okrążeniach – do rywalizacji powrócił na czwartej pozycji.

W międzyczasie odrabianie strat kontynuował Charles Leclerc, który wyprzedził najpierw Daniela Ricciardo, a następnie Yukiego Tsunodę, Guanyu Zhou oraz Lance’a Strolla. Tym samym Monakijczyk awansował na ósme miejsce. Kolejnym jego celem był Valtteri Bottas, jednak tracił do niego 10 sekund.

Na 49. okrążeniu doszło do ważnego momentu wyścigu o GP Kanady. Wracając z alei serwisowej, w bandę uderzył bowiem Yuki Tsunoda i na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Szybko wykorzystał to Carlos Sainz, który do walki powrócił na drugiej pozycji, tuż za Maxem Verstappenem. Po nowe opony zjechał też duet Alpine, Alfy Romeo oraz Daniel Ricciardo.

Gdy rywalizacja została wznowiona – po 54. okrążeniach – czołowa dziesiątka wyglądała następująco: Max Verstappen, Carlos Sainz, Lewis Hamilton, George Russell, Esteban Ocon, Fernando Alonso, Charles Leclerc, Valtteri Bottas, Sebastian Vettel oraz Guanyu Zhou.

Restart przebiegł bardzo spokojnie i wszyscy kierowcy zachowali swoje pozycje. Max Verstappen chciał wykorzystać moment, gdy nie można było używać systemu DRS, do zbudowania ponad sekundowej przewagi nad Carlosem Sainzem. O tym samym myślał też George Russell, za którego plecami znajdowali się dysponujący dużą prędkością maksymalną kierowcy Alpine.

Na 58. okrążeniu Charles Leclerc poradził sobie z Fernando Alonso i awansował na szóste miejsce. Kolejnym celem Monakijczyka był już Esteban Ocon, którego nie mógł wyprzedzić w połowie wyścigu. Tym razem wydawało się, że będzie łatwiej, ale kierowca Ferrari przestrzelił punkt hamowania do finałowej szykany i w dalszym ciągu pozostawał na miejscu szóstym. Ostatecznie jednak Leclerc poradził sobie z Francuzem i znalazł się już na piątej pozycji. Do jadącego przed nim George’a Russella tracił około 4 sekund.

W międzyczasie Carlos Sainz próbował wykorzystać przewagę systemu DRS i przymierzał się do ataku Maxa Verstappena. Na razie jednak był bezskuteczny, nawet mimo lepszego tempa. To Hiszpan był bowiem autorem najlepszego czasu okrążenia.

Przeczytaj też: Alonso ukarany za wielokrotną zmianę kierunku w ramach obrony przed rywalem

5 okrążeń przed metą w czołówce zachowane było status quo. Max Verstappen odpierał Carlosa Sainza, który wciąż mógł korzystać z systemu DRS. Obaj kierowcy zdecydowanie jednak odjechali Lewisowi Hamiltonowi, który odskoczył również od George’a Russella. Ten z kolei nie pozwalał dogonić się Charlesowi Leclercowi i utrzymywał czwarte miejsce. W czołowej dziesiątce plasowali się jeszcze: Esteban Ocon, Fernando Alonso, Valtteri Bottas, Guanyu Zhou oraz Lance Stroll.

Już do samego końca rywalizacji Carlos Sainz napierał na Maxa Verstappena, chcąc wywrzeć jak najwięcej presji, jednak obrońca mistrzowskiego tytułu był bezbłędny i to on mógł cieszyć się ze zwycięstwa w wyścigu o GP Kanady. Hiszpanowi przypadło więc drugie miejsce, a czołową trójkę zamknął Lewis Hamilton, dla którego jest to dopiero drugie podium w sezonie. W dalszej części stawki również nie doszło do żadnych zmian.

Wyniki Grand Prix Kanady:

Poz Nr Kierowca Zespół Czas Okr Strata KM/H Naj okr
1. 1 Max Verstappen Oracle Red Bull Racing 1:36:21.757 70 190.076 1:15.839 64
2. 55 Carlos Sainz Scuderia Ferrari 1:36:22.750 70 0.993 0.993 190.043 1:15.749 63
3. 44 Lewis Hamilton Mercedes-AMG Petronas F1 Team 1:36:28.763 70 7.006 6.013 189.846 1:16.167 69
4. 63 George Russell Mercedes-AMG Petronas F1 Team 1:36:34.070 70 12.313 5.307 189.672 1:16.418 63
5. 16 Charles Leclerc Scuderia Ferrari 1:36:36.925 70 15.168 2.855 189.578 1:15.901 62
6. 31 Esteban Ocon BWT Alpine F1 Team 1:36:45.647 70 23.890 8.722 189.294 1:17.110 62
7. 77 Valtteri Bottas Alfa Romeo F1 Team Orlen 1:36:47.004 70 25.247 1.357 189.249 1:16.927 60
8. 24 Zhou Guanyu Alfa Romeo F1 Team Orlen 1:36:48.709 70 26.952 1.705 189.194 1:16.578 63
9. 14 Fernando Alonso BWT Alpine F1 Team 11:36'51.702 70 29.945 2.993 189.259 1:17.010 64
10. 18 Lance Stroll Aston Martin Aramco Cognizant F1 Team 1:36:59.979 70 38.222 8.277 188.827 1:17.421 64
11. 3 Daniel Ricciardo McLaren F1 Team 1:37:04.804 70 43.047 4.825 188.671 1:17.932 59
12. 5 Sebastian Vettel Aston Martin Aramco Cognizant F1 Team 1:37:06.002 70 44.245 1.198 188.632 1:17.956 63
13. 23 Alexander Albon Williams Racing 1:37:06.650 70 44.893 0.648 188.611 1:17.951 59
14. 10 Pierre Gasly Scuderia AlphaTauri 1:37:06.940 70 45.183 0.290 188.602 1:17.810 60
15. 4 Lando Norris McLaren F1 Team 1:37:13.902 70 52.145 6.962 188.538 1:17.495 63
16. 6 Nicholas Latifi Williams Racing 1:37:21.735 70 59.978 7.833 188.124 1:18.540 61
17. 20 Kevin Magnussen Haas F1 Team 1:37:29.937 70 68.180 8.202 187.860 1:18.046 11
Niesklasyfikowani
22 Yuki Tsunoda Scuderia AlphaTauri 1:04:09.142 47 191.700 1:18.309 15
47 Mick Schumacher Haas F1 Team 24:51.610 18 189.455 1:18.967 13
11 Sergio Perez Oracle Red Bull Racing 9:29.562 7 192.950 1:18.844 7
Najszybsze okrążenie
55 Carlos Sainz Scuderia Ferrari 1:15.749 207.258 63
Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool