GP Miami może znaleźć się w przyszłorocznym kalendarzu F1

Hard Rock Stadium / © Miami Grand Prix

Dzięki wsparciu burmistrza Rodneya Harrisa impas w sprawie organizacji Grand Prix Miami może wkrótce zostać przełamany, dając nadzieję na organizację pierwszej edycji tego wydarzenia już w sezonie 2022.

Deklaracja burmistrza Miami Gardens jest bardzo ważnym, ale zarazem zaskakującym wsparciem dla promotorów wyścigu. Przez długi czas był on bowiem przeciwny temu pomysłowi, stając po stronie mieszkańców obawiających się nadmiernego hałasu i utrudnień związanych z weekendem wyścigowym. Protesty lokalnej społeczności spowodowały nie tylko ciągłe opóźnienia, ale także porzucenie planów rywalizacji na torze ulicznym.

Jak donosi jednak dziennik The Miami Herald, w ostatnim czasie udało się wypracować wspólne stanowisko pozwalające na rozwianie obaw ludzi zamieszkujących obszar Miami Gardens i zminimalizowanie wszelkich niedogodności związanych z organizacją zawodów Formuły 1.

W myśl tej koncepcji, najlepsi kierowcy świata mieliby stanąć do walki na obiekcie sąsiadującym ze stadionem Hard Rock, siedzibą drużyny futbolowej Miami Dolphins. Co więcej, najnowszy projekt pętli toru omija 199. ulicę, uwzględniając w ten sposób postulaty strony przeciwnej.

Niezwykle istotna jest również umowa pomiędzy właścicielem stadionu, Stephenem Rossem, i burmistrzem, na mocy której utworzony ma zostać pakiet gospodarczy o równowartości pięciu milionów dolarów. Ma on gwarantować mieszkańcom dostęp do programu stażowego, a także promować nauczanie nauk ścisłych, inżynierskich i matematycznych.

Wspomniane porozumienie ma być poddane głosowaniu na sesji rady miasta w najbliższą środę, ale oficjalne poparcie Harrisa oznacza, że najprawdopodobniej uzyska ono aprobatę. Dzięki temu szanse na to, że do kalendarza F1 na rok 2022 dołączy drugi wyścig w USA, znacząco rosną.

Image: © Miami Grand Prix