GP Portugalii: Bezkonkurencyjny Miguel Oliveira zwycięzcą domowego wyścigu

Miguel Oliveira - Red Bull KTM Tech3 / © KTM / Polarity Photo

Miguel Oliveira odniósł zwycięstwo w wyścigu o GP Portugalii, prowadząc od startu do mety. Na podium finiszowali również Jack Miller oraz Franco Morbidelli. Druga pozycja Australijczyka dała Ducati pierwszy od 2007 roku tytuł mistrza świata konstruktorów, natomiast trzecie miejsce Włocha zapewniło mu wicemistrzostwo.

Również w niedzielę warunki do ścigania były bardzo dobre. Tuż przed startem wyścigu o GP Portugalii temperatura powietrza wynosiła 22 stopnie Celsjusza, natomiast nawierzchnia była rozgrzana do blisko 29. Zawodnicy nie musieli także obawiać się o opady deszczu, gdyż niebo było wręcz bezchmurne.

Najlepiej do wyścigu wystartował Miguel Oliveira, który w pierwszym zakręcie zachował pozycję lidera. Drugi był Franco Morbidelli, trzeci Jack Miller, czwarty Cal Crutchlow, a na piąte miejsce awansował Stefan Bradl, który wyprzedził Fabio Quartararo. Dobry start zaliczył również Joan Mir, który przesunął się z dwudziestej pozycji na trzynastą.

Na pierwszym okrążeniu wyścigu o GP Portugalii doszło do kilku istotnych zmian w czołówce. Na piąte miejsce awansował Pol Espargaro, który wyprzedził Stefana Bradla. Siódmy był z kolei Alex Rins, a na ósmą pozycję spadł Fabio Quartararo. Chwilę później doszło jednak do zamieszania i Joan Mir zaliczył kontakt z motocyklem Johanna Zarco, na czym też stracił Alex Rins. Hiszpan spadł bowiem na dziesiąte miejsce, w związku z czym wicemistrzostwo świata zaczęło się od niego oddalać.

Od początku rywalizacji świetnie spisywał się Miguel Oliveira, który po czterech okrążeniach wyścigu miał już blisko 2,5 sekundy przewagi nad Franco Morbidellim. Tempo Włocha utrzymywał natomiast jedynie Jack Miller, gdyż jadący na czwartej pozycji Cal Crutchlow tracił do Australijczyka już ponad sekundę. Na piąte miejsce powrócił z kolei Stefan Bradl. W międzyczasie z wyścigu wycofał się Francesco Bagnaia, a upadek zaliczył Brad Binder. Jak się później okazało, w pierwszym zakręcie Joan Mir uderzył w ramię Włocha, co musiało spowodować dość silny ból.

O ile w pierwszej fazie rywalizacji nie oglądaliśmy walki między czołową trójką, tak za ich plecami działo się dość sporo. Po sześciu okrążeniach wyścigu o GP Portugalii znów na piątej pozycji był Pol Espargaro, który wyprzedził Stefana Bradla. Siódmy był Johann Zarco, a na ósme miejsce awansował Alex Rins, który w końcu uporał się z Fabio Quartararo. Dziesiątkę zamykał z kolei Takaaki Nakagami, który był tuż za Francuzem.

Na siódmym okrążeniu Pol Espargaro skutecznie zaatakował Cala Crutchlowa, dzięki czemu awansował na czwarte miejsce. Przy obecnej klasyfikacji dawało mu to też czwartą pozycję w tabeli Motocyklowych Mistrzostw Świata.

Na dziesiątym okrążeniu wyścigu o GP Portugalii byliśmy świadkami pięknej walki pomiędzy Fabio Quartararo a Takaakim Nakagamim. Zawodnicy rywalizowali przez kilka zakrętów i ostatecznie górą z tego pojedynku wyszedł Japończyk. Francuz stracił natomiast tempo i chwilę później został również wyprzedzony przez Andreę Dovizoso.

Po dwunastu okrążeniach rywalizacji Miguel Oliveira miał już 3,7 sekundy przewagi nad Franco Morbidellim. Tempo Włocha utrzymywał jednak Jack Miller, co mogło nam zwiastować rewanż za wyścig o GP Walencji. Na czwarty miejscu jechał z kolei Pol Espargaro, jednak zawodnik KTM-a tracił do Oliveiry już ponad 9 sekund. Hiszpan przewodził natomiast dość licznej grupie, bo blisko niego znajdowali się Cal Crutchlow, Johann Zarco, Stefan Bradl, Alex Rins, Takaaki Nakagami i Andrea Dovizioso.

Kolejne okrążenia były dramatyczne dla zespołu Suzuki. Alex Rins zaczął mieć problemy z przyczepnością i spadł na dwunaste miejsce, natomiast Joan Mir wycofał się z rywalizacji, mając również problemy z trakcją. Tym samym tytuł w klasyfikacji konstruktorów znacznie się od nich oddalił. Tego blisko było już Ducati, gdyż na trzeciej pozycji wciąż jechał Jack Miller.

Na problemach Rinsa skorzystał Aleix Espargaro, który awansował na dziesiąte miejsce. Piąty był z kolei Joahnn Zarco, który w międzyczasie wyprzedził Cala Crutchlowa. Do końca wyścigu pozostawało wówczas siedem „kółek”.

Po dwudziestu okrążeniach na prowadzeniu utrzymywał się Miguel Oliveira, który utrzymywał bezpieczną przewagę nieco ponad 4 sekund nad Franco Morbidellim. Włoch z kolei nie dawał żadnych szans na atak jadącemu za nim Jackowi Millerowi. Czwarty wciąż był Pol Espargaro, który uciekł swoim rywalom na 1,5 sekundy. Ci z kolei walczyli między sobą. W pojedynku uczestniczyli Andrea Dovizioso, Takaaki Nakagami, Stefan Bradl, Johann Zarco i Cal Crutchlow. Dziesiątkę zamykał z kolei Aleix Espargaro.

Na ostatnim okrążeniu wyścigu o GP Portugalii Jack Miller skutecznie zaatakował Franco Morbidellego, dzięki czemu zrewanżował się za porażkę w Walencji. Dzięki temu też Australijczyk zapewnił tytuł Ducati w klasyfikacji konstruktorów. Włoch natomiast został wicemistrzem świata. Wszystko to jednak działo się 3 sekundy za plecami Miguela Oliveiry, który odniósł zwycięstwo w swoim domowym wyścigu.

Czwarty do mety dojechał Pol Espargaro, piąty Takaaki Nakagami, szósty Andrea Dovizioso, który dzięki temu zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej, siódmy Stefan Bradl, ósmy Aleix Espargaro, dziewiąty Alex Marquez, a dziesiątkę zamknął Johann Zarco.

Image: © KTM / Polarity Photo