GP Singapuru to najlepszy weekend dla zespołu Aston Martin w sezonie 2022

Sebastian Vettel i Lance Stroll - Aston Martin Aramco Cognizant Formula One Team / © Aston Martin Aramco Cognizant Formula One Team

Aston Martin wywalczył solidne podwójne punkty podczas siedemnastej rundy obecnego sezonu Formuły 1. Najlepsze osiągnięcie w tym roku dało ekipie Mike’a Kracka awans z dziewiątego na siódme miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

Lance Stroll i Sebastian Vettel ukończyli zmagania na torze Marina Bay odpowiednio na szóstym i ósmym miejscu. Obaj kierowcy unikali wdawania się w niepotrzebne incydenty oraz nie popełniali błędów w trudnych warunkach na mokrej i od pewnego momentu częściowo suchej nawierzchni.

Dwójka reprezentantów stajni z Silverstone może pochwalić się naprawdę świetnym wejściem we wczorajsze Grand Prix. Dla czterokrotnego mistrza świata start z czternastego pola zakończył się na ósmej pozycji pod koniec pierwszego okrążenia. Niemiecki kierowca znajdował się tylko dwie lokaty wyżej od swojego zespołowego partnera, który rozpoczynał wyścig w Singapurze z dwunastym najlepszym czasem kwalifikacji.

„Wiedziałem, że na początku muszę być agresywny, więc po początkowych chwilach cierpliwości musiałem naciskać, co też uczyniłem. Sprawdzałem kilka linii [jazdy] na okrążeniu do pola startowego i to zadziałało, więc jestem z tego zadowolony” – powiedział Vettel.

35-latek zmienił swoje opony przejściowe na świeży komplet opon pośrednich podczas trzydziestego czwartego okrążenia, jednak po zakończeniu rywalizacji upierał się, że mógł przedłużyć pierwszy przejazd. Być może pozwoliłoby mu to na utrzymanie się przed Strollem.

„Myślę, że mieliśmy trochę pecha. Chciałem zostać dłużej [na torze]. Wyjazd samochodu bezpieczeństwa był niefortunny, przez to straciłem kilka pozycji” – dodał.

W końcowej fazie wyścigu Vettel znajdował się za swoim zespołowym kolegą na siódmej pozycji, kiedy to Lewis Hamilton, próbując wyprzedzić zawodnika Aston Martin w zakręcie numer osiem, zablokował przednie koła i finalnie utracił pozycję na rzecz Maxa Verstappena.

To z kolei umożliwiło aktualnemu mistrzowi świata wykonać udany atak na Vettelu podczas ostatniego okrążenia. W ten sposób Holender rozdzielił kierowców zespołu Lawrence’a Strolla.

„Są znacznie szybsi. Widziałem w lusterkach, za którymi [z nas] podążali z łatwością, więc czasem byłem trochę przyblokowany z Lance’em. Nie pomagał mi fakt, że moje tylne opony nie były tak świeże pod koniec” – przyznał najbardziej utytułowany kierowca Red Bulla.

„Lekko straciłem panowanie, wychodząc z piątego zakrętu na ostatnim okrążeniu. Wiedziałem, że muszę pokonać to miejsce perfekcyjnie. Nie zrobiłem tego, więc Max ze swoją przewagą prędkości zdołał mnie wyprzedzić. Próbowałem, było tak blisko.”

Lance Stroll natomiast był zachwycony zarówno swoim występem w upalnym Singapurze, jak i przekroczeniem linii mety po tym wyczerpującym wieczorze.

„W tym roku często kończyliśmy na dziesiątym miejscu. Mieliśmy szansę na lepsze wyniki, ale z jakiegoś powodu zawsze coś się działo, nigdy tak naprawdę dobrze nie punktowaliśmy.”

„W niedzielę wszystko potoczyło się po naszej myśli. Było ciężko, więc cieszę się ze znacznego powiększenia dorobku punktowego” – stwierdził Kanadyjczyk.

Image: © Aston Martin Aramco Cognizant Formula One Team