GP Stanów Zjednoczonych: Max Verstappen z 13. zwycięstwem w sezonie, Red Bull z mistrzostwem wśród konstruktorów

Max Verstappen - Oracle Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen odniósł zwycięstwo w wyścigu o GP Stanów Zjednoczonych pomimo problemów z wymianą jednego z kół w alei serwisowej. Podium uzupełnili Lewis Hamilton i Charles Leclerc. Red Bull przypieczętował również mistrzostwo w klasyfikacji konstruktorów.

Przed startem wyścigu o GP Stanów Zjednoczonych temperatura powietrza wynosiła 29 stopni Celsjusza, a nawierzchnia była rozgrzana do 34. Na niebie było też trochę chmur, ale nie zanosiło się na opady deszczu.

Najlepiej z pól startowych wyruszył Max Verstappen, który wyprzedził Carlosa Sainza już na dojeździe do pierwszego zakrętu. Wytrącony z równowagi Hiszpan chwilę później uczestniczył w kolizji z George’em Russellem, która sprawiła, że spadł na sam koniec stawki i zgłosił swoim inżynierom przebicie jednej z opon.

Na drugie miejsce awansował więc Lewis Hamilton, a na trzecie Lance Stroll. Russell z kolei utrzymał czwartą pozycję. Piąty był Sebastian Vettel, szósty Lando Norris, siódmy Sergio Perez, ósmy Pierre Gasly, dziewiąty Alexander Albon, a dziesiątkę zamykał Charles Leclerc.

Pod koniec pierwszego okrążenia Carlos Sainz zjechał do alei serwisowej, a mechanicy Ferrari ściągnęli go do garażu – tym samym zdobywca pole position zakończył już swój udział w GP Stanów Zjednoczonych. Sędziowie natomiast poinformowali, że przeanalizują jego kolizję z George’em Russellem. Na decyzję nie trzeba było długo czekać – Brytyjczyk otrzymał 5-sekundową karę.

Po 5 okrążeniach Max Verstappen miał nieco ponad 2,5 sekundy przewagi nad Lewisem Hamiltonem i ponad 7 nad George’em Russellem, który wykorzystał system DRS i bez większych problemów wyprzedził Lance’a Strolla. Piąty był już Sergio Perez, który błyskawicznie piął się w górę. Meksykanin chwilę później wyprzedził także kanadyjskiego kierowcę Astona Martina.

Pozycje zyskiwał również Charles Leclerc. Po sześciu okrążeniach Monakijczyk zajmował siódme miejsce i do jadącego przed nim Sebastiana Vettela tracił niespełna 3 sekundy. Kierowca Ferrari dysponował jednak lepszym tempem.

Po 10 okrążeniach Max Verstappen miał już 3,5 sekundy przewagi nad Lewisem Hamiltonem i na ten moment był autorem najlepszego czasu okrążenia. Holender narzekał jednak dość mocno na silny wiatr, który utrudniał jazdę i powodował nieco problemów.

Trzeci wciąż był George Russell, który mimo słabszego tempa od czołowej dwójki utrzymywał za swoimi plecami Sergio Pereza. Meksykaninowi jazdy nie ułatwiało na pewno uszkodzone przednie skrzydło.

Piąty był Lance Stroll, który miał ok. 2 sekund przewagi nad Sebastianem Vettelem. Niemiec musiał się za to bronić już przed atakami Charlesa Leclerca. W czołowej dziesiątce znajdowali się jeszcze Lando Norris, Pierre Gasly oraz Fernando Alonso.

Po 12 okrążeniach do alei serwisowej zjechał Lewis Hamilton. W samochodzie Brytyjczyka założono komplet opon twardych, a na tor powrócił na pozycji siódmej. Do jadącego przed nim Sebastiana Vettela tracił niespełna 4 sekundy.

Na ruch Mercedesa szybko zareagował Red Bull i Max Verstappen zjechał na wymianę ogumienia po kolejnym okrążeniu. Holender powrócił na tor na drugiej pozycji, tuż przed Lance’em Strollem. W tym samym momencie w alei serwisowej pojawił się też George Russell. Brytyjczyk przy okazji odbył też 5-sekundową karę, przez co spadł aż na dziewiątą pozycję. W międzyczasie Charles Leclerc uporał się z duetem Astona Martina i zajmował już trzecie miejsce.

Po 15 okrążeniach na prowadzenie powrócił Max Verstappen, gdyż w alei serwisowej pojawił się Sergio Perez. Meksykanin powrócił na tor na szóstej pozycji i do jadącego przed nim Hamiltona tracił ponad 8 sekund.

Na początku 19. okrążenia pojawił się samochód bezpieczeństwa. Sprawcą tego był Valtteri Bottas, który stracił panowanie nad samochodem i wypadł na żwirowe pobocze. Neutralizację wykorzystali więc kierowcy, którzy jeszcze nie byli w alei serwisowej, w tym Charles Leclerc, Sebastian Vettel i Fernando Alonso. Bardzo dużo zyskał na tym Monakijczyk, który powrócił na tor na czwartej pozycji, tuż za Sergio Perezem. Vettel natomiast znalazł się przed zespołowym kolegą, Lance’em Strollem.

Samochód bezpieczeństwa zjechał po 21 okrążeniach. Wznowienie rywalizacji przebiegło bardzo spokojnie i nie doszło do żadnych zmian w czołówce. Tym samym pierwsza piątka wyglądała następująco: Max Verstappen, Lewis Hamilton, Sergio Perez, Charles Leclerc oraz George Russell.

Niestety, do groźnego incydentu doszło na długiej prostej. Fernando Alonso próbował wówczas wyprzedzić Lance’a Strolla, ale gdy podjechał do niego na tyle blisko, że gdy Kanadyjczyk delikatnie zmienił linię jazdy, nie było szansy na uniknięcie kolizji. Tym samym na tor powrócił samochód bezpieczeństwa, a z wyścigu definitywnie odpadł kierowca Astona Martina. Alonso zjechał natomiast do alei serwisowej i po naprawie uszkodzeń mógł kontynuować jazdę.

Samochód bezpieczeństwa zjechał po 25 okrążeniach. Również i tym razem nie doszło do żadnych zmian w czołówce. Spokojniej było też w dalszej części stawki – jedynie na dziesiąte miejsce awansował Mick Schumacher, który wyprzedził Kevina Magnussena.

29. okrążenie przyniosło pierwszą próbę ataku Charlesa Leclerca na Sergio Pereza. Na razie jednak górą z tego pojedynku wyszedł Meksykanin. „Kółko” później Monakijczyk spróbował jeszcze raz i tym razem udało mu się wyprzedzić kierowcę Red Bulla. Oznaczało to więc dla niego awans na trzecie miejsce. Do jadącego na drugiej pozycji Hamiltona tracił wówczas niespełna 4 sekundy.

Po 34 okrążeniach Mercedes ściągnął na wymianę opon Hamiltona, próbując wykonać taktykę podcięcia Maxa Verstappena. Tuż przed zjazdem do alei serwisowej różnica między kierowcami wynosiła jedynie 1,6 sekundy.

Red Bull postanowił więc szybko zareagować i zdobywca mistrzowskiego tytułu pojawił się u swoich mechaników już po przejechaniu kolejnego okrążenia. Niestety, pojawił się problem z wymianą lewego przedniego koła, przez co Holender nie tylko spadł za Hamiltona, ale również za Charlesa Leclerca, który był w alei serwisowej w tym samym momencie co Verstappen.

Bardzo ciekawie rozpoczęło się 39. okrążenie. Max Verstappen postanowił wtedy zaatakować Charlesa Leclerca na dojeździe do pierwszego zakrętu, lecz Monakijczyk nie zamierzał poddawać się bez walki i szybko skontrował rywala. Kierowca Ferrari był jednak bezradny na długiej prostej, kiedy to Holender wykorzystał przewagę systemu DRS i wykonał skuteczny atak.

Chwilę wcześniej w alei serwisowej pojawił się Sergio Perez i tym samym nowym liderem został Sebastian Vettel. Po powrocie na tor Meksykanin stoczył natomiast piękny pojedynek z George’em Russellem, z którego wyszedł zwycięsko.

Po 45 okrążeniach wyścigu o GP Stanów Zjednoczonych na czele stawki jechał Lewis Hamilton, który miał nieco ok. 2,5 sekundy przewagi nad Maxem Verstappenem. Trzeci był Charles Leclerc, który do Holendra tracił mniej więcej tyle samo. Na czwartej pozycji znajdował się Sergio Perez, ale Meksykanin tracił do Hamiltona już ponad 9 sekund.

W czołowej dziesiątce znajdowali się jeszcze: George Russell, Kevin Magnussen, Fernando Alonso, Lando Norris, Alexander Alobn oraz Zhou Guanyu. Na dwunastym miejscu był z kolei Sebastian Vettel, który stracił wiele czasu w alei serwisowej – mechanicy mieli bowiem sporo problemów z wymianą jednego z kół.

Na 50. okrążeniu Max Verstappen zmniejszył stratę do Lewisa Hamiltona na mniej niż sekundę i dzięki temu na długiej prostej mógł skorzystać z systemu DRS. Brytyjczyk próbował jeszcze się bronić, ale był bezradny w tym pojedynku. Tym samym zdobywca mistrzowskiego tytułu powrócił na prowadzenie i zmierzał po zwycięstwo w wyścigu o GP Stanów Zjednoczonych.

Tymczasem na dziewiąte miejsce awansował już Sebastian Vettel, który nadrabiał straty po nieudanym postoju w alei serwisowej. Na szczególne uznanie zasłużył przede wszystkim jego manewr wyprzedzania po zewnętrznej na Alexandrze Albonie.

Początkowo wydawało się, że Lewis Hamilton będzie jeszcze w stanie naciskać na Maxa Verstappena, ale ostatecznie Holender dysponował lepszym tempem i błyskawicznie odskoczył od kierowcy Mercedesa. Tym samym zdobywca mistrzowskiego tytułu dojechał do mety GP Stanów Zjednoczonych na pierwszej pozycji i odniósł trzynaste zwycięstwo w sezonie. Dodatkowo przypieczętował mistrzostwo świata w klasyfikacji konstruktorów dla Red Bulla.

Na drugiej pozycji finiszował Lewis Hamilton, na trzeciej Charles Leclerc, na czwartej Sergio Perez, a na piątej George Russell, który na ostatnim okrążeniu uzyskał najlepszy czas.

Szósty do mety dojechał Lando Norris, siódmy Fernando Alonso, a ósmy Sebastian Vettel, który na ostatnim „kółku” stoczył piękny pojedynek z Kevinem Magnussenem. Dziesiątkę zamknął Yuki Tsunoda.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool