GP Teruel: Franco Morbidelli najszybszy w trzecim treningu

Franco Morbidelli - Petronas Yamaha SRT / © Petronas Yamaha SRT

Najlepszy czas w trzecim treningu GP Teruel uzyskał Franco Morbidelli, który bezpośrednio wyprzedził Takaakiego Nakagamiego oraz Fabio Quartararo. Różnice w czołowej dziesiątce były bardzo małe, gdyż będący na dziesiątej pozycji Joan Mir stracił do Włocha zaledwie 0,382 sekundy.

Sobotni poranek w Aragonii był słoneczny i nie aż tak chłodny. Temperatura powietrza na początku trzeciego treningu GP Teruel wynosiła nieco ponad 17 stopni Celsjusza, natomiast nawierzchnia była rozgrzana do 18.

Pierwsze 15 minut trzeciego treningu GP Teruel było dość spokojne. Niektórzy zawodnicy – jak chociażby Joan Mir – korzystali z używanych opon, a m.in. duet Petronasa korzystał z nowego ogumienia (pośredni tył, miękki przód). Nic więc dziwnego, że to właśnie oni znajdowali się na szczycie tabeli. Prowadził Franco Morbidelli z czasem 1:48,233, który był już jego najlepszym w ten weekend, a Fabio Quartararo był za nim o 0,262 sekundy.

Kolejne dwa miejsca zajmowali zawodnicy Suzuki. Wyżej był zwycięzca GP Aragonii Alex Rins, który legitymował się jak na razie czasem 1:48,526. Jego zespołowy kolega był jednak wolniejszy od niego jedynie o 8 tysięcznych sekundy. Najszybszą Hondą jak na razie był Alex Marquez, który zajmował piątą pozycję z rezultatem 1:48,579. Szósty był z kolei Takaaki Nakagami – 1:48,695 – który imponował podczas piątkowych treningów.

Po 20 minutach sesji na komplecie nowych miękkich opon wyjechał już Fabio Quartararo. Dało to efekt już na jego pierwszym pomiarowym okrążeniu – czas 1:48,171 wysunął go na pozycję lidera w trzecim treningu GP Teruel, ale był również ledwie 7 tysięcznych wolniejszy od tego uzyskanego w piątek. Na kolejnym „kółku” Francuz zdecydowanie jednak przyspieszył. Rezultat 1:47,401 był już najlepszym wynikiem tego weekendu.

Na trzecią pozycję w porannej sesji awansował w międzyczasie Brad Binder. Zawodnik fabrycznego zespołu KTM na komplecie nowych miękkich opon uzyskał wtedy czas 1:48,495. W tabeli łączącej wyniki trzech treningów dawało mu to jednak dopiero trzynastą pozycję.

Na komplecie nowych miękkich opon wyjechał też Takaaki Nakagami. Japończyk nie próżnował już od pierwszych chwil i od razu uzyskał czas 1:47,410, dający drugą pozycję. Kolejne pomiarowe okrążenie wyniosło go jednak już na pierwszą lokatę, gdyż odnotował rezultat 1:47,392. Tempo podkręcił także duet Suzuki. Alex Rins awansował na trzecie miejsce z wynikiem 1:47,731, a Joan Mir na czwarte – 1:47,962. Szósty w porannej sesji był wtedy Pol Espargaro – 1:48,334. Na 15 minut przed końcem sesji był więc też w czołowej dziesiątce tabeli łączącej wyniki trzech treningów.

Humor w Ducati próbował poprawić Danilo Petrucci. Obchodzący w sobotę 30. urodziny Włoch odnotował czas 1:48,096 i awansował na szóste miejsce. Na 10 minut przed końcem sesji był więc jedynym zawodnikiem Ducati, który znajdował się w czołowej dziesiątce.

W zupełnie innych nastrojach mogła być Yamaha, która na jednym okrążeniu czuje się w Aragonii jak ryba w wodzie. Na pierwszym pomiarowym okrążeniu czas 1:47,516 uzyskał wtedy Franco Morbidelli i awansował na trzecią pozycję. Wydawało się, że na kolejnym „kółku’ będzie szybszy, lecz przestrzelił jeden z zakrętów i wyjechał nieco poza obszar toru. Powoli rozkręcał się też Maverick Vinales, który dzięki rezultatowi 1:47,594 przesunął się na czwarte miejsce.

Pecha w końcówce trzeciego treningu GP Teruel miał Johann Zarco. Gdy Francuz założył nową miękką tylną oponę, przewrócił się w czwartym zakręcie i mógł zapomnieć o bezpośrednim awansie do drugiej części kwalifikacji. W momencie upadku był bowiem dopiero siedemnasty.

Ostatnie minuty trzeciego treningu GP Teruel przyniosły wiele zmian. Na czoło tabeli wyszedł Franco Morbidelli, który uzyskał czas 1:47,33 i wyprzedził Takaakiego Nakagamiego oraz Fabio Quartaro. Na czwarte miejsce awansował z kolei Maverick Vinales, który poprawił się na 1:47,473.

Wiele emocji było też za ich plecami. W pewnym momencie z czołowej dziesiątki wypadł Alex Marquez, ale drugi zawodnik GP Aragonii zdołał przyspieszyć i finalnie odnotował czas 1:47,646, który dał mu piąte miejsce. Świetny wynik uzyskał także Iker Lecuona, który okrążenie toru MotorLand Aragon przejechał w 1:47,548.

Kolejne miejsca w czołowej dziesiątce zajęli: Alex Rins (1:47,554), Miguel Oliveira (1:47,625), Cal Crutchlow (1:47,708) oraz Joan Mir (1:47,715). Widać więc, że różnice były bardzo małe, gdyż hiszpański zawodnik stracił do Franco Morbidellego zaledwie 0,382 sekundy.

Jak więc widać, w czołowej dziesiątce nie znalazł się żaden z zawodników Ducati, którzy ewidentnie mają tutaj wielki problem. Najbliżej bezpośredniego awansu do Q2 był Jack Miller, jednak czas 1:47,739 wystarczył do zaledwie jedenastej pozycji.

Image: © Petronas Yamaha SRT