Grande Strategia - kilka słów o sukcesie Ferrari w Turcji

Sebastian Vettel - Scuderia Ferrari /  © Scuderia Ferrari

Scuderia Ferrari rozegrała bardzo dobry wyścig podczas Grand Prix Turcji. Sebastian Vettel i Charles Leclerc kolejno zdobyli trzecie i czwarte miejsce. Co było przyczyną dobrej formy włoskiego zespołu?

Kwestia nawierzchni

Na początku dobrze by było zacząć od kwestii samego toru. Nawierzchnia na Istanbul Park była niedawno odnowiona. Już podczas czwartkowych inspekcji było jasne, że asfalt jest śliski i oleisty. Te analizy potwierdziły piątkowe treningi, podczas których okrążenia kierowców nie były zbliżone do przewidywanych.

Kwestia opon

Podczas wyścigu nikt nie zaryzykował, aby przejść na slicki. Opony przejściowe w tamtych warunkach zaczęły się przegrzewać i szybko zużywać. Był to moment, w którym warto było rozważyć opony na suchą nawierzchnię. Problem z tym ogumieniem polega jednak na tym, że z trudem rozgrzewa się do optymalnej temperatury w wilgotnych warunkach, więc istniało ryzyko, że dany kierowca straci na takiej zmianie sporo czasu. Prawdopodobnie to było przyczyną, dla której zespoły decydowały się wyłącznie na przejściówki. Kwestię doboru opon wytłumaczył inżynier Ferrari ds. strategii, Inaki Rueda.

"Zwykle, gdy czasy okrążeń są o dziesięć sekund wolniejsze niż czas schnięcia toru, zbliża się czas zmiany. Nigdy to nie jest łatwa decyzja. Jeśli założysz slicki zbyt szybko, ryzykujesz, że nie osiągniesz odpowiedniej temperatury, a jeśli zrobisz to za późno, opony się zużyją i będziesz wolniejszy" – tłumaczy Rueda.

Początek wyścigu

Deszcz, który pojawił się przed startem wyścigu, ograniczył wybór opon na start do mieszanki mokrej lub przejściowej. Wszystkie zespoły postawiły jednak na ogumienie deszczowe, ze względu na stojącą wodę na torze. Inną kluczową kwestią był brak startu za samochodem bezpieczeństwa. Gdyby zdecydowano się na takie rozwiązanie, opony byłyby jeszcze zimniejsze, co jeszcze bardziej utrudniłoby jazdę.

"Ważnym aspektem była brudna i czysta strona toru. Świetnie wykorzystał to Sebastian, który zszedł z linii, unikając przy tym chaosu. Dzięki temu znalazł się po kilku zakrętach na czwartym miejscu."

Dalsza strategia

Opony deszczowe są dobre do poruszania się po kałużach. Jednak kiedy spora ilość wody zostanie usunięta z toru, wtedy przejściówki są o wiele szybsze. Zawodnicy, którzy są na przodzie, mogą szybciej wejść w rytm. Kierowcy znajdujący się za wolniejszymi bolidami, mają słabą widoczność i mogą podjąć ryzyko zjechania po nowe ogumienie. Po zmianie jest prawdopodobieństwo, że będą mieli czysty tor. Dlatego pierwszy na zmianę pod koniec szóstego okrążenia zjechał Leclerc. Gdy zespół widział, że Monakijczyk osiąga dobre tempo i będzie miał wolny tor, dwa okrążenia później ściągnięto do boksu także Vettela.

"Na samym początku, ściągnęliśmy Charlesa, który pod koniec szóstego okrążenia zjechał po opony przejściowe. Czekaliśmy jeszcze dwa okrążenia, gdy zobaczyliśmy, że Leclerc osiąga dobre czasy, wtedy zdecydowaliśmy się ściągnąć również Sebastiana. Dzięki podjętemu ryzyku Charles mógł dogonić Sainza, Ricciardo oraz Verstappena po około piętnastu okrążeniach."

"Zapytaliśmy o opinię kierowców w tej kwestii, co zdecydowało, że dokonaliśmy zmiany na nowe przejściówki. Jako pierwsi zdecydowaliśmy się na taki ruch na trzydziestym okrążeniu, a za nami podążyły kolejne ekipy" – tłumaczył inżynier Ferrari.

Image: © Scuderia Ferrari