Haas ujawnia przybliżone koszty naprawy bolidu Schumachera

Mick Schumacher - Haas F1 Team / © Haas F1 / LAT Images

Zdaniem szefa zespołu Haas, Guenthera Steinera, przywrócenie samochodu jego niemieckiego podopiecznego do pełni sprawności, przed zbliżającą się rywalizacją w Melbourne, może wynieść nawet milion dolarów.

Mick Schumacher był na wystarczająco dobrej pozycji, aby w ostatnich minutach drugiego segmentu kwalifikacji w Dżuddzie dostać się do czołowej dziesiątki sobotniej czasówki. Jednak po najechaniu na agresywną tarkę, w zakręcie numer jedenaście, stracił kontrolę nad bolidem i uderzył w barierę ze znaczną prędkością.

Wypadek był na tyle poważny, że Schumacher musiał zostać zabrany do szpitala, w celu przeprowadzenia profilaktycznych badań. 23-latek nie odniósł jednak znaczących obrażeń i już następnego dnia, przed niedzielnym Grand Prix Arabii Saudyjskiej, powrócił do padoku Formuły 1.

Kierowca zespołu Haas, pomimo dobrej dyspozycji fizycznej i gotowości do ścigania nie wystartował w wyścigu. Stajnia z Kannapolis postanowiła nie naprawiać jego samochodu i skupić się na dokładnym przygotowaniu maszyny Schumachera na rywalizację w Grand Prix Australii.

Dyrektor amerykańskiej ekipy stwierdził, iż, co zaskakujące, uszkodzenia samochodu nie były tak rozległe, jak można by się tego spodziewać, po uderzeniu z tak dużą prędkością w bandę obiektu Jeddah Corniche.

„Podwozie samo w sobie nie wydaje się zepsute” – powiedział Guenther Steiner.

„Wymienimy boczną strukturę zderzeniową. Oczywiście musimy przeprowadzić odpowiednią kontrolę podwozia, ale szczerze mówiąc, nie wygląda to tak źle. Silnik i bateria, jak mi powiedzieli w Ferrari, prawdopodobnie są sprawne. Cała reszta jest do wymiany.”

Pomimo tego pozornie pozytywnego obrotu spraw, Steiner spodziewa się, że koszt naprawy będzie dla jego zespołu dość wysoki i może wynieść nawet milion dolarów.

„Myślę, że koszty będą wysokie. Całe zawieszenie nie istnieje, z wyjątkiem lewego przedniego. Nie znam jeszcze dokładnej kwoty, ale po skrzynii biegów, całej karoserii i chłodnicy pozostało jedynie wspomnienie. Powiedziałbym, że rząd wielkości to od pół miliona do miliona dolarów” – dodał Włoch.

Od tego roku Formuła 1 wprowadziła zaostrzone ograniczenia dotyczącego finansów zespołów. Limit budżetowy, który wszedł w życie w tym sezonie, wynosi sto czterdzieści milionów dolarów. 56-latek przekonuje, iż Haas ma środki przygotowane właśnie na pokrycie takich niespodziewanych incydentów.

„Istnieje kwota nominalna. W zespole wyścigowym nie można trzymać się budżetu, jak w normalnym biznesie, ponieważ istnieje pewne ryzyko” – wyjaśnił.

„Czasem zdarzy się nieprzewidziany wypadek, ale jeśli masz dwa lub trzy takie awarie, twoje nieprzewidziane położenie nie jest już nieprzewidziane. To strata! Trzeba sobie z tym poradzić. Mam nadzieję, że nie będziemy mieć już więcej takich sytuacji.”

Image: © Haas F1 / LAT Images