Hamilton: Bałem się, że dopadnie mnie taki scenariusz jak na Silverstone

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images

Lewis Hamilton okazał się najlepszym kierowcą wyścigu o Grand Prix Belgii, jednak pod koniec rywalizacji Brytyjczyk zaczął mieć problemy z oponami i obawiał się, że może powtórzyć sytuacje z rundy na Silverstone. Kierowca Mercedesa cudem dojechał wtedy na pękniętej oponie do mety.

„Nie był to najłatwiejszy wyścig. Przyblokowałem koła w piątym zakręcie i doszło do lekkich wibracji. Powtórzyło się to potem w ostatnim zakręcie. Temperatura opon powoli spadała...  byłem trochę zdenerwowany, że na końcu może dopaść mnie taki scenariusz jak na Silverstone, więc ostrożnie postępowałem z samochodem. Mieliśmy z tym spore problemy, ale daliśmy radę” - stwierdził Hamilton.

Brytyjczyk przyznał też, że na starcie pomógł mu podmuch wiatru, aby utrzymać się przed sowim zespołowym partnerem, Valtterim Bottasem.

„[Na początku] za pierwszym zakrętem próbowałem dodać gazu, aby uzyskać przewagę. Wtedy też dostałem podmuch centralnie w tył bolidu, co zadziałało na moją korzyść. Nie jestem pewien, czy [Bottas] odpuścił wtedy, czy co, ale nie miał już wystarczająco dużo czasu, aby mnie dogonić" - zakończył Hamilton.

Dzięki zwycięstwu w Belgii Lewis Hamilton ma przewagę 47 punktów nad drugim w klasyfikacji generalnej Maxem Verstappenem.

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images