Hamilton: Kolizja z Albonem była incydentem wyścigowym

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Lewis Hamilton przyznał, że żałuje tego, jak skończyła się jego walka z Alexem Albonem, zaznaczając jednak, że w jego odczuciu był to incydent wyścigowy.

Po serii wyjazdów samochodu bezpieczeństwa Alex Albon znalazł się na trzecim miejscu, tuż za plecami Lewisa Hamiltona. Kierowca Red Bulla, korzystając z przewagi świeżego kompletu ogumienia, szybko zbliżył się do Brytyjczyka i przypuścił na niego atak po wewnętrznej. Znów jednak okazało się, że walka z sześciokrotnym mistrzem świata skończyła się bardzo źle dla zawodnika z Tajlandii.

Albon znalazł się przed Lewisem Hamiltonem, który jednak, trzymając swoją linię wyścigową, uderzył swoim lewym przednim kołem w prawy tył bolidu Red Bulla. Wskutek tego Albon wykonał efektowny piruet i spadł na sam koniec stawki, a ostatecznie zmuszony był wycofać się z wyścigu na skutek problemów z silnikiem.

Sytuacja ta natychmiast zwróciła uwagę panelu sędziowskiego, który nałożył na Lewisa Hamiltona karę pięciu sekund oraz dwóch punktów karnych.

"Nie mam teraz jakiś szczególnych przemyśleń. Wyścig się skończył i chcę iść naprzód" - powiedział Lewis Hamilton tuż po zakończeniu wyścigu.

"To był niefortunny przebieg wydarzeń z Alexem. Nie mogę uwierzyć, że znów przytrafiło się nam to samo i znów wydaje mi się, że było to incydentem wyścigowym. Tak czy inaczej przyjmuję karę, na jaką sędziowie twierdzą, że zasługuję i idziemy dalej."

Kara nałożona na Brytyjczyka nie była jednak jego jedynym zmartwieniem. Zespół przez większość czasu bardzo aktywnie przypominał swoim kierowcom przez radio o konieczności unikania agresywnych najazdów na tarki w celu zminimalizowania ryzyka wystąpienia problemów ze skrzyniami biegów w obu samochodach.

Hamilton przyznał, że nie jest pewien, jaki związek leży pomiędzy krawężnikami a czujnikiem w skrzyni biegów, ale liczy na to, że zespół zdoła ten problem rozwiązać jak najszybciej.

"Nie wiem, czy będą to w stanie naprawić w ciągu trzech dni, ale nie chciałbym, aby zespół przeszedł obok tego problemu obojętnie. Mam nadzieję, że już teraz zaczną pracować nad rozwiązaniem" - dodał Brytyjczyk.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images