Hamilton: Nawierzchnia toru jest tragiczna

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team

Lewis Hamilton, który do jutrzejszego wyścigu wystartuje z szóstego pola, uważa, że sesja kwalifikacyjna na torze Istanbul Park była dla niego jedną z najmniej przyjemnych w karierze.

Brytyjczyk podczas piątkowych treningów borykał się z bardzo dużymi problemami dotyczącymi przyczepności. Drugi dzień zmagań na tureckim torze nie przyniósł jednak poprawy, a mankamenty, z którymi dotychczas walczył sześciokrotny mistrz świata, zostały spotęgowane przez opady deszczu.

„Nie wiem co mam powiedzieć. Dałem z siebie wszystko. Ten wynik to było maksimum” – stwierdził kierowca Mercedesa.

„Nawierzchnia toru jest tragiczna, a deszcz spotęgował dotychczasowe problemy z przyczepnością. Rywalizacja tutaj nie przypomina ścigania, a jazdę po lodzie.”

„Z niewiadomych dla mnie i zespołu przyczyn inni kierowcy byli w stanie wydobyć większy potencjał z opon niż my. Wydaje mi się, że wszyscy zmagaliśmy się dziś z podobnymi problemami, jednak reszta stawki znalazła przepis na zminimalizowanie mankamentów.”

„Dałem dziś z siebie wszystko. Nie straciłem kontroli nad bolidem oraz nie popełniałem błędów, dlatego też jestem zadowolony z mojej postawy.”

„To była zdecydowanie jedna z najmniej przyjemnych sesji, jak nie najgorsza, w której brałem udział.”

Hamilton podzielił się również swoją opinią na temat tureckiego toru.

„Sam obiekt i jego pętla jest świetna. Nie mam na tej płaszczyźnie żadnych zastrzeżeń. Jednakże problemem jest brak przyczepności, co powoduje, że pokonywanie zakrętów jest sporym wyzwaniem” – zakończył.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images