Hamilton: Nie wiem wszystkiego o łamaniu praw człowieka w Arabii Saudyjskiej

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Lewis Hamilton, który został wezwany przez organizację Amnesty International do zabrania głosu w sprawie wyścigu w Arabii Saudyjskiej, stwierdził, że musi dokładnie przeanalizować sytuację, aby móc wypowiedzieć się publicznie na temat łamania praw człowieka w tym kraju.

Dołączenie rundy w Arabii Saudyjskiej do kalendarza F1 wywołało spore kontrowersje, ponieważ w tym kraju od lat łamane są podstawowe prawa człowieka. Organizacja Amnesty International liczy w tym aspekcie na stanowisko Lewisa Hamiltona, który od lat zabiera głos w tego typu sprawach.

„To byłoby bardzo ważne, gdyby Lewis mógł zabrać głos w tej sprawie, ponieważ jest najbardziej rozpoznawalnym kierowcą Formuły 1" - przyznał Felix Jakens, szef Amnesty International

„Jeśli sportowiec tego pokroju byłby skłonny zabrać głos i powiedzieć publicznie: „oto jest kraj, który ma przerażające statystyki w zakresie łamania praw człowieka", wówczas sprawiłoby to, że Arabia Saudyjska nie mogłaby wykorzystywać sportu do ocieplania swojego wizerunku."

„F1 w ostatnim czasie mówi dużo o dywersyfikacji, otwarciu na nowe środowiska oraz o niewykluczaniu osób ze społeczności LGBT. Dlatego też władze serii muszą podejmować jeszcze większe działania w zakresie obrony praw człowieka" - zakończył Jakens.

Brytyjczyk w jednej z ostatnich wypowiedzi stwierdził, że nie chce pochopnie wypowiadać się na temat sytuacji w kraju środkowego wschodu.

„Nie wiem wystarczająco dużo na temat problemu łamania praw człowieka w Arabii Saudyjskiej" - powiedział Lewis Hamilton.

„Mam tam kilku przyjaciół, którzy zawsze mówią mi, że to wspaniałe miejsce. Uważam, że zanim zabiorę głos, muszę dokładnie dowiedzieć się, na czym polega problem"

„Nelson Mandela już wiele lat temu powiedział, że sport może zmienić świat na lepszy. Możemy już dostrzec pewne pozytywne skutki, wynikające z działań, jakie podjęliśmy w tym roku, między innymi przez naciski na wspieranie praw człowieka, a także równości i integracji społecznej."

„Obecnie ścigamy się w wielu krajach i chociaż wyścig F1 jest medialnym i prestiżowym wydarzeniem, to nie pozostawiamy w tych miejscach trwałego pozytywnego wpływu. Pytanie brzmi, czy jesteśmy w stanie? Czy możemy zwracać uwagę na pewne kwestie i zmuszać ludzi do zmiany?"

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images